Ja was zmęczę, kochane powiedzcie ci ile rozpuszczały wam się szwy rozpuszczalne? Wczoraj miałam wizytę położnej i mówiła że super się goi i zabliźnia i że to o co obawiała się najbardziej to ładnie się zrosło ale dzisiaj będąc w szpitalu zobaczyłam dłuuugi szew, po prostu sobie wisiał, wiem z którego miejsca odszedł i w tym miejscu jest jakby zagojone ale naciągnięta skóra która wydaje się cienka, ten szew pękł czy po prostu się rozpuścił? Jest długi i wydaje mi się gruby.