Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Ja przy niedoczynności tarczycy biorę euthyrox 125 + od czasu kiedy jestem w ciązy jodid 200 i wszytko póki co jest w jak najlepszym porządeczku i mam nadzieję, że tak pozostanie
Euthyrox mówisz najbezpieczniejszy? Nie jestem w ciąży, a orientujesz się, czy w takim razie jak będę planowała, to należy zmienić lek? Np. własnie na ten... choc to w zależności co mi lekarz przypisze, bo rzecz jasna najpierw z nim skonsultuję, ale pytam, czy raczej zmieni mi wtedy proszki, czy niekoniecznie?
Dziewczyny, zajrzałam na ten wątek 3 tygodnie temu. Byłam ciekawa co piszecie na temat tarczycy i hashimoto, w kontekście ciąży.
Gdy dowiedziałam się, że mam problemy z tarczycą, później ze mam hashimoto to troszkę się podłamałam, że starania o Dzidzie będą jeszcze trudniejsze i długotrwałe. Na szczęście, moja pani endokrynolog mnie uspokoiła i teraz wiem, że nie jest to wcale taka straszna choroba. Biorę euthyrox 50 i przywołałam moje tsh do porządku i takim o to sposobem po 2 cyklach starań pod moim serduszkiem jest drugie :-)
Wiem, że jak się już uda zajść w ciąże to łatwo mówić i doradzać cokolwiek, ale dziewczyny, jeśli mamy świadomość choroby i kontrole nad swoją tarczycą to już połowa sukcesu. A wiadomo, od połowy to już z górki. I co najważniejsze - spokój, nic na siłę, nic pod presją. Ja doszłam do wniosku, że jeśli nie uda mi się teraz zajść w ciąże, to w najgorszym wypadku pojedziemy z mężem na wakacje. Czyli perspektywa nie taka straszna
Przy okazji mam niesktywaną ochotę zostać pierwszą kobietą, która się wyleczyła z hashimoto. <lol> To co, że jest nieuleczalne, pszczoły nie powinny się nawet oderwac od ziemi, tak są zbudowane, a mito to skubane całkiem nieźle latają
natasza gratulacje :-), reszta dziewczynek glowy do gory i pozytywne nastawienie ;-). ja tez probuje swoje tsh doprowadzic do normy, bo baaaaaaardzo chcemy drugie dzieciatko