reklama

Tarnów

Wy tu o diecie a ja od porodu szerokim łukiem wagi omijam :D Liczę, że jak będę rozsądna i dalej pokarmię piersią to samo spadnie :P

A u nas przejścia - trzydniówka z biegunką za nami, teraz została tylko klasyczna wysypka. Nie marudził specjalnie, ale ta wysoka gorączka to mi spędzała sen z powiek (młody spał w nocy nadzwyczaj dobrze). Teraz przyjechała moja mama i nam trochę pomoże, czas na chwilę oddechu.
Piękna pogoda dziś się szykuje :)
węgielek, nasz na elastyka już powoli za ciężki się robi (słodkie 8 kilo żywej wagi :P ). Dał się zamotać spokojnie, podobało mu się, bo generalnie lubi chodzić z nami i się rozglądać dookoła. Tylko my jeszcze musimy dociąganie poćwiczyć :P
Zresztą -
_IGP3448.jpg


Dziewczyny, mam prośbę - pomóżcie nam wygrać :P Tylko jedno kliknięcie dziennie (wejście na stronę + klik "Zagłosuj na to zdjęcie"), może macie znajomych, co też by kliknęli i posłali linka dalej? Chcielibyśmy z okazji pół roczku maluszka sprawić mu niespodziankę :P
Chusty do noszenia dzieci i nosidełka - LennyLamb.com
 
reklama
Ammy sami się tak zamotaliście? Kurde to ja tempak jestm sama nie potrafię. Zdjęcie super. Zaraz agłosuję, żeby się Jerzyk twój cieszył z niespodzianki:) Co do wagi, moja spada po malutku.
Brylancik ty szczęściaro. No ale ja pamiętam, że po pierwszym też szybko spadłam. Ponoć po każdej kolejnej ciąży coraz trudniej, no ale są wyjątki:)
A mój mnie męczy o dziewczynkę. Oj teraz to na pewno nie:)
 
anrysa, tak, ale pierwszy raz to normalnie się bałam strasznie żeby krzywdy kruszynie nie zrobić. Ale że wcześniej chwilkę nosiliśmy w chuście-kieszonce (pouch), to trochę wiedziałam czym to pachnie i jak tylko chusta przyszła to na kompie odpaliłam instrukcję i do dzieła. Idealne to nie było, ale im więcej razy próbujesz tym lepiej wychodzi. Na początek 2X i kieszonka, choć właściwie teraz to właśnie kieszonka (wiązanie tkanej) jest hitem. Owszem, nieprofesjonalna, niepodociągana, ale nóżki prawidłowo ułożone i plecki podtrzymane, a to się liczy.
Dziękujemy za głosy, postaram się przypominać choć trochę mi głupio czasem tak ciągle o tym samym :/ Ale czego się nie robi dla skarba.


Ech, jestem wyprowadzona z równowagi. Jest szansa, że przez swoją głupotę zawalę studia. Brrrry :(
Miłego wieczorku!
 
E tam Ammy na pewno nie zawalisz. To ja walnęłam głupotę bo kupiłam lnianą chustę, w każdym razie nie elastyczną i cholera już po wczorajszym dniu widzę, że dociągnąć jej sama nie będę potrafiła.
 
anrysa, myślę, że to kwestia praktyki, naprawdę :) A w razie czego zawsze możesz spróbować się wymienić np. na forum chusty.info :P Jeśli chcesz, mogę Ci pożyczyć poucha - u nas leży w szufladzie i się kurzy (bo wyrosłam z niego :P), a może Tobie się przyda. Kangoogoo, taki brązowo-turkusowy, zdjęcia nie mogę za cholerę znaleźć :)
A najlepiej nosi się w nim malca w pozycji kołyski. Nie pamiętam jaki to rozmiar, można jednak chyba go regulować :)

Dzień dobry i miłego dnia życzę!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry