marczelitto85
wurcel purcel
a moja tesciowa mnie ostatnio zaskoczyla.maz mowi do niej ze chyba we wrzesniu przyleci na tydzien tak sam na wakacje(ja nie mam nic przeciwko bo sama z corcia lece do siostry na 3tyg.).a ona mowi:jak to??sam?bez sensu!ja bedac twoja żoną bym cie nie pościła!ty masz rodzinę teraz a nie koledzy i wakacje w głowie!mi to rybka niech sobie poleci odpczne od niego
;-)taka to obrończyni jest.pozdrawiam
;-)taka to obrończyni jest.pozdrawiam
Czasami myślę że powinnam tupać nogami i walić drzwiami tak, zeby wszyscy sąsiedzi wkoło słyszeli... I słuchać tv tak głośno jak on, głuchoń jeden!!!!! Poza tym wkurza mnie tekstami typu "M w pracy a Ty w domu jesteś a nie u Mamy?". Bo owszem może i często bywam u rodziców ale skoro mąż pracuje co drugi dzień po 12/14 godzin to co ja mam sama w domu robić... Przecież nie będe z tym gburem siedziała. Wolę pojechać, posiedzieć z rodzinką, pogadać z kimś mądrym. A jak jestem w domu to dla niego takie dziwne że szok
wiec pomimo ze ja nie pracuje nadal,a z meza praca nie zawsze jest dobrze,ciagamy sie po stancjach ok 2 lat,jest ciezko-ale mam spokoj:-)