ja od moich teściów dwulicowców nie dostanę nic, tego jestem pewna, bo tak powiedzieli przedwczoraj. widocznie muszą ładować w ukochanego drugiego synusia, któremu nie chce się szukać pracy. zresztą po akcji z weselem wiem, że naopowiada teściowa wokoło jak to ona kasy odkłada a jak przyjdzie co do czego to się okaże że chodiz o pieniądze Krzyśka. olałam ich zupełnie, dla mnie prawie ze nie istnieją.
moja Wiesia emerytka nie kupuje sama nic, bo stwierdziła, że się nie będzie wtrącać z kolorem ubranek, ale w wyborze pomaga zawsze. tak poza tym pewnie już odkłada, bo zawsze tak robi. znowu zaskoczy nas suma, że bedzie nam głupio wziąc kasę.