reklama

Teściowie

reklama
to ja jestem jakiś "wywrotowiec" :D cieszę się, że mieszkam daleko i mam swięty spokój ;)
tęsknię koszmarnie za swoją młodszą siostrą, ona zresztą za mną też
 
moja mama co jakis czas niby dzwoni do mnie....ale wolałabym zeby była na miejscu...juz nie mam siły "pilnowac" jej mieszkania i jej spraw....no ale woli towarzystwo swojego faceta.....jak do mnie dzwoni to najpierw opowida o ich psie i kocie a dopiero potem pyta sie o moje zdrowie i jak sie czuje....

jedyna pocieszajaca mysl to fakt ze mój brat w marcu przyleci z W.Brytani....specjalnie do mnie i do malenstwa....cieszy sie chyba najbardziej ze wszystkich....:) nawet mój maz nie przejawia takiego entuzjazmu jak on...:) musze przyznac ze mój brat bardzo lubi dzieci (chociaz jest kawalerem :) ) a i dzieci bardzo do niego lgna....moze w koncu spotak swoja połowke i sie ozeni :)
 
monika - u mnie podobnie - siostra wręcz szaleje ze szczęścia - najbardziej z całej rodzinki ;)
u męża teść się cieszy, że w końcu dziadkiem zostanie :)
reszta podchodzi raczej bez wyrazu, najbardziej dominuje W KOŃCU wrrr
 
KingaP pisze:
napewno jak dzieciaki się pojawią, to nasze rodzinki "zdziczeją" na ich punkcie... :)

ta... jak ich potrzebowałam, to ich nie było
nie wiem czy w marcu tak łatwo zapomnę i nagle zacznę się dzielić z nimi swoim dzieckiem (szczęściem)
pamiętliwa się zrobiłam strasznie ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry