Witam. Otrzymałam wyniki testów pappa z 12+5tc . USG prenatalne wykonywane chwilę przed pobraniem krwi - świetne . Widoczna kość nosowa, kość udowa również , która jest długa , wymiar dziecka też w porządku , przezierność w normie itd.. Jednak po otrzymaniu wyników biochemii zaniepokoilam się.. Mimo mojego młodego wieku ryzyko trisomii 21 wyniosło 1:341 ,od 1:300 wykonują test nifty lub amniopunkcje ,mój lekarz powiedział że jest nieznaczne ryzyko i mogę wykonać test dla 100% pewności .. Kompletnie nie wiem co mam robić, jestem wystaszona i bardzo bym chciała żeby to jednak USG było większym wyznacznikiem niż krew. Dodam że 1 trymestr był bardzo ciężki ,schudłam prawie 7 kg ,2 razy byłam hospitalizowana , ponieważ nie mogłam zwyczajnie jeść i nawet pić - skrajne wyczerpanie . Teraz w 14tc jest o wiele lepiej,nadrabiam to co powinnam dać dziecku wcześniej,ale niestety wyszło inaczej. Bardzo się boje tego prawdopodobienstwa. Czy któraś Pani wesprze mnie chociaż jednym słowem dobrym ,że miała podobnie i dzidzia rosła zdrowa ? Bardzo nie chce się denerwować i płakać w poduszkę ,bo wiem że tym szkodzę dziecku . Bardzo proszę o pomoc