Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.

- w końcu nie jest to jakaś ujma na honorze dla odwiedzających, prawda? a czasy trochę się zmieniły jednak, więc skoro sam dyrek zatrzymał się w latach 70. to być może trzeba go trochę poustawiać... tylko żeby położnica musiała się jeszcze takimi pierdołami stresować, ech...![]()







Jak tak czytam, to bardzo się cieszę, że u nas nie wpuszcza się odwiedzających na oddział.
Co do wizyt, to ja jestem przeciwniczką wielkich odwiedzin w szpitalach. Tatusiowie jak najbardziej , ale cała reszta, to juz przesada.
święta racja - kultura co poniektórych pozostawia wiele do życzenia;Dużo też zależy od ludzi, z którymi leży się na sali. Jeśli są "na poziomie", to sami będą wiedzieli, że przy obchodzie należałoby wyjść. Jeśli jednak trafię na innych, to sama ich wyproszę na czas obchodu i tyle!

Efe ja leżałam na dwuosobowej i nie ma gadania odwiedzający won nawet jeśli jest obchód pediatrów a lekarz ma coś poważnego do omówienia wtedy mój mąż był jak z nami o konflikcie rozmawiali ale sąsiadki rodzinkę wyprosili.

Ja sama chyba rzucilabym haslo do odwiedzajacych o wyjscie z sali. Sami powinni wyjsc bez proszenia, tylko ze ludzie sa rozni i ciezko oczekiwac, ze kazdy ma ten gen "kultury osobistej" w srodku.
Ilez to ja sie nasluchalam od kolezanek, ze odwiedzajacy inne poloznice potrafia podejsc w czasie kontroli lekarskiej i zagladac obcej kobiecie miedzy nogi razem z lekarzem!!!
Ludzie (Polacy?) potrafia byc bezczelni do granic mozliwosci!!
Juz nie mowiac o siadaniu na lozku sasiadki..![]()
, ale z siadaniem na łóżku spotkałam się nieraz :-(