Kinia jak masz miec taka matkę jak ja to lepiej jej wcale nie mieć,wiem co mówię .a to nie pierwszy i nie ostatni raz ,że się nie odzywa to zdąrzyłam się juz przyzwyczaić.:-)Nie tęsknię za kontaktami z nią ,zresztą w poddstawówce wychowywała mnie babcia z w szkole sredniej wział mnie pod opiekę brat mojej matki mój chrzesny więc nie mam jakiejś z nią więzi emocjonalnej:-)Chogata, z jednej strony masz spokój, ale z drugiej, to jednak ciężko nie utrzymywać kontaktów z matką. Wiem, że są różne sytuacje w życiu i wcale Cię nie potępiam, czy nie oceniam, ale matka to zawsze matka.... Mam nadzieję, że kiedyś uda Wam sie pogodzić i wrócić do normalnych relacji.


;-)
Nawet mój mąż mówi, że moi rodzice to najbardziej bezproblemowi goscie, jakich zna, a nad swoja mamą ubolewa podobnie jak ja. Co do znajomych, to mają wyczucie - sami są młodymi rodzicami i wiedzą z doświadczenia, że wizytki gdzieś po miesiącu.