Z toksoplazmoza jest jak z rozyczka jak raz ja przejdziesz to nabiersz odpornosci i wiecej na nia nie zachorujesz. Niewinnamagda jak sie teraz wyleczysz to nie bedziesz musiala sie juz tym reszte zycia przejmowac. Wiec poronienie nie bylo raczej wynikiem toksoplazmozy. Moj wynik badania na tokso jest ujemny, mam w domu koty, wiec boje sie ze w ciazy sie zaraze. Wolalabym jednak zachorowac na tokso przed ciaza, wylezyc sie i potem juz sie nie martwic. Trzymam kciuki zeby nastepnym razem sie Ci sie udalo. A na pewno tak bedzie:-):-):-)