Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A u nas jak położna zobaczyła jak podczas porodu piłam wodę 'lekko gazowaną' to mnie ochrzaniła, kazała tylko niegazowaną. A ja tak nie nauczona, choć wiem że to zdrowiej
mojemu K 15 września kończy się umowa i raczej nie będzie przedłużona, więc liczymy od kiedy powinien wziąć urlop, żeby wykorzystać to co mu przysługuje, mojej koleżanki mąż dostał tydzień opieki na dziecko, ale nie wiem właśnie czy to standard czy nie?
No włąsnie rozmawiałam wczoraj o tym z moim lekarzem i powiedział że jak urodze to mój m ma do niego przyjść to mu wystawi zwolnienie więc musisz porozmawac ze swoim ginkiem bo moja znajoma jak rodziłą w lutym dwa lata temu to jej w szpitalu lekarz wystawiał takie zwolnienie a mój mi powiedział wczoraj że raczej w szpitalu teraz mi takiego zwolnienia nie dadzą
dora
najlepiej ze swoim ginem o tym pogadaj, powinnien wystawić.
mi wczoraj koleżanka jeszcz enapisałą że dobrze mieć wode w bitelce z dziubkiem po cc, bo ciężko głowe podnieść a pić się chce, no i tak sobie myśle że rzeczywiscie tge 1,5 l co mam w walizce to ciężko było by mi podnosić pewnie
proponuje male wody mineralne niegazowane z dziubkiem by latwiej pic tez w pozycji lezacej i sie nie zakrztusić. urlop tacierzynski oplaca sie brac juz w 2012 roku bo wydłużają go do 2 tyg.,teraz jest tylko tydzień.
Opiekę nad matka wystawia prowadzący lekarz ginekolog, szpital ponoć nie.
Ja pochwalę się że w końcu spakowałam torbę dzisiaj jeszcze idę na I zajęcia do szkoły rodzenia, a akurat łapię się na ostatnie zajęcia wcześniejszej grupy - tak trochę od tyłu zacznę, i mamy iść oglądać szpital i dowiem się jak wygląda cała procedura od momentu przyjazdu do szpitala aż do samego wypisu, więc pewno jeszcze wyjdzie co muszę dopakować do torby.
Ja mam w torbie herbatniki, i pieczywo chrupkie, a na poród zabrałam batoniki zbożowe w czekoladzie.
Dziuba mi położna powiedziała że oni w razie potrzeby mają jednorazowe butelki, więc stwierdziłam że nie będę brać swojej żeby się nie zawieruszyła, a dwa dni to jakoś wytrzymamy na tych szpitalnych jeżeli będzie taka konieczność.