• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Torba wyprawkowa do szpitala :)

reklama
Elisse ja też jestem z okolic Poznania☺a rodzic na pewno będę w Świętej Rodzinie,tam rodzilam Emilke i byłam zachwycona opieka i to zarówno w trakcie porodu jak i po,mogę polecić z czystym sercem.Może warunki na salach po porodzie nie są rewelacyjne,nie jest to nowy szpital ale jest wyremontowany i schludny, dla mnie najwazniejsza była opieka, teraz nie wyobrażam sobie rodzić gdzie indziej ☺A synka rodzilam w Raszei i nie chciałabym tam wrócić,dużo by opowiadać,choć ponoc ostatnio tam się wiele zmieniło. A Polna to ostatecznosc, jakby poród był przed czasem, za wiele negatywnych opini się nasluchalam, zresztą w poprzedniej ciąży ladowalam tam kilka razy na sorze i może sprzęt dla Maluszka mają tam najlepszy ale co do położnych i lekarzy mam wiele zastrzeżeń.
 
Asienka pewnie na ostatnią chwilę zdecyduję :)

Maya moja siostra przeżyła traumę w Świętej Rodziny ;) to ja dziękuję. Ostatnio na Lutyckiej miałam i nie skorzystam. Teraz podobno Raszei najlepsza. A polna to wiadomo.
 
No widzisz ja z kolei przezylam traume w Raszei. ...Jak widać ile rodzących tyle opinii,każdy ma inne doświadczenie i pewnie na kazdy szpital znajdzie sie zarowno pozytywne opinie jak i negatywne ☺
 
Wszędzie można przeżyć traumę. Na Raszei coś poważnego przeżyłaś? Na Lutyckiej opieka po porodzie kiepska. I jeszcze prysznic na końcu korytarza.
 
Elisse polecam jednak Polna. Jak cos sie dzieje w okolicy jest jwdnak najlepszy. Mialam przeczucie!ze to o nim napisalas masowka,hmmm? Ja tam rodzilam blizniaki i zlego slowa nie powiem!
 
Maya a Ty skad jestes? Ja Gniezno,wiec w sumie do Poznania tez mam blisko,ale tym razem jednak rodze u siebie mimo kiepskich opinii o szpitalu. Mam miec cesarke u ordynatora,wiec to zadecydowalo. Gdybym rodzila naturalnie,z cala pewnoscia ppjechalabym na Polna.
 
Volka każdy z wielkopolski wie, że polna ma takie oblężenie przez co jest wszystko szybko, masowo i bez zbytniego rozczulania ;) będzie dobrze z cesarką.

Porozmawiam z moją ginekolog w poniedziałek. Może ona mnie przekona :)
 
reklama
volka miło słyszeć że ktoś chociaz ma pozytywne opinie z Polnej, ja niestety nasłuchałam się tylko tych negatywnych. Wiadomo jakby było cos nie tak z Maleństwem czy przedwczesny poród to z przymusu Polna, bo najlepsza dla Maluszka ale jak ciaza donoszona to ja jednak bede unikać:) nawet moj ginek który kiedyś pracował w Polnej tak mi mówi, przed 37 t c. tylko Polna po 37 t. c. lepiej trzymac się z daleka:)
A ja jestem z okolic Poznania, tzn wiele lat mieszkałam tutaj ,ale w końcu kupiliśmy z M domek za Poznaniem, w zasadzie mieszkam na osiedlu na wsi, w stronę Szamotuł:)

elisse dla mnie traumatyczny był cąły pobyt w Raszei od początku do końca, zaczynajac od Pani w rejestracji która zwlekała z wezwaniem lekarza, a ja ledwo się trzymałam na nogach ( miałam bardzo szybka akcje porodowa, od razu skurcze co 3 min), jeszcze na mnie nakrzyczala ze M ma mi nie pomagac a mam byc samodzielna, poprzez położna która na porodówce też olała temat i z takimi skurczami zostawiła mnie samą sobie i poszla pic kawkę a ja tak sie nadzierałam i nikt nie chciał przyjść a ja już nie mogłam powstrzymywac parcia i bez nikogo sama zaczełam przec...Dopiero jak M zrobił awanturę to zrobiło się zbiegowisko że to już i nawet lekarz nie zdażył przyjśc na poród. Później w trakcie już konkretnego parcia to położne zaczeły na mnie krzyczeć że nie jednak nie potrafie jednak przec i pomimo braku mojej zgody wypchneły mi recznie do końca synka. Zero pomocy ze strony doradcy laktacyjnego mama wiec co robic, niech mama próboje i tyle...I jeszcze moge skomentowac oddział noworodkowy, bo synek nie był przy mnie tylko na noworodkach, obgadywanie innych mam, wredne komentarze i zero zainteresowania płaczacymi dziecmi, niech sobie wyja one pija teraz kawkę. Do tego u nas zapomniało im się wezwać kardiologa na konsultacje, a od razu przy porodzie dostali wszystkie papiery ze do synka musi po porodzie podjechac kardiolog. I jedna z najwazniejszych rzeczy wg mnie ktora dyskwalifikuje szpital na starcie to brak mozłiwosci zostania dłużej w szpitalu w sytuacji gdy Maluszek wymaga dłuższego pobytu , wypisuja Cie po 2 dniach i do dziecka mozesz później tylko przyjezdzac... Teraz moze to niebyłby dla mnie wielki problem ale przy pierwszym dziecku strasznie to przeżylam i wpadlam w mega depresję...
Uff ale się napisałam, ale ciezko tak było w skrócie, bo całokształt wpłynął na mój negatywny obraz tego szpitala.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry