• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Troszkę wariuje

Cześć dziewczyny piszę do Was z bardzo dziwna sytuacja otóż 14 lutego miał miejsce ryzykowny stosunek ale bez wytrysku. 19 lutego miałam dostać okres którego nie dostałam. Miałam wtedy zacząć brać tabletki antykoncepcyjne więc z tego przerażenia co nie było mądre zaczęłam je brać. Następnie zaczęłam mieć dziwne objawy: powiększone piersi, biały gęsty śluz, krosty na twarzy i to sporo a nigdy nie miałam z tym problemu do tego bolał mnie brzuch i jajniki zrobiłam sporo testów ciążowych z moczu każdy negatywny. Miałam też badaną betę hcg z 3 razy w różnych odstępach czasowych od tego stosunku i za każdym razem wynik <0,2. Następnie pojawiły się kolejne objawy zaczął mi bardzo puchnąć brzuch po jedzeniu a nawet rano nie jest idealnie płaski a był, wyciek żółtej substancji z jednej piersi, kompletny spadek libido oraz ciemna kreska na brzuchu której nie było. Wszystkie te objawy utrzymują się do dnia dzisiejszego i nie wiem dlaczego. Krwawienia na przerwie podczas tabletek miałam już 3 mniej obfite niż kiedyś jak przyjmowałam te tabletki oraz praktycznie bez skrzepów. Byłam u ginekologa pól miesiąca temu i wszystko jest dobrze powiedział że nie widzi żadnej ciąży oraz że endometrium wynosi 2,9mm co jest odpowiednim wymiarem podczas antykoncepcji. Siedzę i trochę świruje bo wszystko dosłownie pokazuje że ciąży nie ma a ja mam praktycznie wszystkie objawy które się utrzymują ale to może przez to że od tego stosunku cały czas jestem zestresowana i każdy objaw analizuje i wogole wszystko sprawdzam i jestem trochę przerażona.
 
reklama
Plemniki nie żyją nie wiadomo ile. Jeżeli nawet jakieś się przedostały, to maksymalny okres przeżycia w drogach rodnych to 5 dni. Zdajesz sobie sprawę, że jeżeli z tego stosunku byłabyś w ciąży, to już byłby to 2 trymestr? Dziecko byłoby widoczne na USG, a endometrium na pewno nie byłoby grubości 2,9 mm.
Twoje objawy są związane z rozregulowaniem gospodarki hormonalnej i adaptacją organizmu do tabletek antykoncepcyjnych. Czy u lekarza wspomniałaś o swoich wątpliwościach, czy wstydziłaś się dopytać? Bo na pewno by Ci powiedział, że ciąża w tym przypadku nie jest możliwa...
Nie wiem czy moja wypowiedź cokolwiek da, bo jeżeli już tak sobie wkreciłaś, że jesteś w ciąży, to nic Cię nie przekona
 
Ostatnia edycja:
Plemniki nie żyją nie wiadomo ile. Jeżeli nawet jakieś się przedostały, to maksymalny okres przeżycia w drogach rodnych to 5 dni. Zdajesz sobie sprawę, że jeżeli z tego stosunku byłabyś w ciąży, to już byłby to 2 trymestr? Dziecko byłoby widoczne na USG, a endometrium na pewno nie byłoby grubości 2,9 mm.
Twoje objawy są związane z rozregulowaniem gospodarki hormonalnej i adaptacją organizmu do tabletek antykoncepcyjnych. Czy u lekarza wspomniałaś o swoich wątpliwościach, czy wstydziłaś się dopytać? Bo na pewno by Ci powiedział, że ciąża w tym przypadku nie jest możliwa...
Nie wiem czy moja wypowiedź cokolwiek da, bo jeżeli już tak sobie wkreciłaś, że jesteś w ciąży, to nic Cię nie przekona
Rozumiem że ciąża jest niemożliwa, po prostu nie wiem skąd te wszystkie objawy i złe samopoczucie przez tak długi czas.
 
ogólnie dwa lata temu też jakoś spóźniał mi się okres 7 dni zrobiłam wtedy test wyszedł negatywny dwa dni później przyszedł okres. A teraz to wszystko jest takie dziwne nie dość że dużo jest tych objawów bardzo, większości nawet nigdy nie miałam to na dodatek nie mam na nic siły. A 26 maja byłam u ginekologa tutaj wrzucam zdjęcie z USG dziewczyny i wszystko jest okej do tego beta <0,2 a nie ma opcji żeby to była ciąża patrząc na to że gdybym była byłby to już początek drugiego trymestru a na usg nic.
 

Załączniki

  • IMG_2062.jpeg
    IMG_2062.jpeg
    59 KB · Wyświetleń: 24
reklama
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry