Zwiększyłam dawkę magnezu, mam nadzieje, ze 2-3 dni i będzie lepiej.Ja na tym etapie powoli też już tak miałam. A jeszcze wcześniej, gdzieś tak powiedzmy w 26 tygodniu byłam na wakacjach, które wiązały się z pewnym wysiłkiem fizycznym (dużo chodzenia, także pod górę) i tak naprawdę pierwsze twardnienia zaczęły się już wtedy, tylko nie do końca byłam tego świadoma.
I też brzuch w miarę jak rósł, zaczął pobolewać i twardnieć przy zmianie pozycji, np. w nocy albo przy wstawaniu.
Mi w tym momencie lekarka kazała zacząć brać aspargin. Brałam 3x1 oraz Magne B6 (mówiła mi, że z asparginem trzeba trochę uważać, bo można przedawkować potas).