ja ostatnio ciągle po przychodniach i lekarzach latam, bo najpierw ten paciorek, wczoraj endokrynolog, a dziś KTG i ginekolog

u endo- wszystko ok nie muszę dalej się martwić, bo wszystkie badania wyszły ok, co prawda fT4 jest trochę poniżej normy, ale babka powiedziała, że w ciąży może tak być, więc jej wierzę-dostałam zaświadczenie dla gina, że wszystko jest ok

a dziś po wizycie u gina też raczej w porząsiu, uspokoił mnie odnośnie paciorkowca, leczyć mnie teraz już nie będą dopiero w trakcie porodu
na następne ktg idę za tydzień, juz pewnie do końca będę tak chodzić, bo mała coś jest mało ruchliwa-ja to wiem, bo mi ją tam zaczepiali, przyciskali, kazali zmieniać pozycję, a ta twardo spała ;p dopiero jak wyszliśmy z przychodni to dała czadu, aż musiałam na środku chodnika stanąć, bo tak mnie rwało w pachwinie ! na szczęście po chwili przeszło
dostałam skierowanie na badanie krwi i moczu, na kolejną wizytę mam je zrobić, więc w przyszłym tyg polatam sobie znów po przychodniach