Pycia, trzymaj się i staraj się nie denerwować, bo to na pewno podnosi ciśnienie.
A ja wczoraj byłam u gina na badaniu. I cóż, moja szyjka jest uparta i znów się skróciła. Teraz ma 1 cm, a 10 dni temu miała jeszcze 3 cm.
I badanie było dość bolesne. Ale gin powiedział, że już nie panikujemy, ale tak z tydzień, dwa jeszcze dzidzię przetrzymać można (no-spa, magnez), a potem nie będziemy jej już przeszkadzać w przyjściu na świat.
Więc widzicie, że chyba się "sypnę" wcześniej niż w czerwcu

.
Poza tym, wczoraj przeżyłam chwilę grozy po powrocie do domu. ZObaczyłam plamę brązowawą na majtkach i wpadłam w panikę. Od razu za telefon i do gina. Uspokoił mnie, że to po badaniu. Często się to zdarza kiedy szyjka jest skrócona. A dziś troszkę boli mnie brzuch, ale myślę, że tu może troszkę działać podświadomość.
Ale sobie ponarzekałam, uff

.
A teraz Ada ciągnie mnie na plac zabaw, bo zobaczyła prezz balkon tłum dzieci. Chyba wezmę jakąś książkę i zasiądę na ławce, a dziecię niech się wyszaleje i straci troszkę energii.
