Moje ulubione to jeździec, odwrócona (ja na górze, przytuleni do siebie) i klasyczna ale z nóżkami wysoko zarzuconymi na kochanka.
Niestety te dwie ostatnie przy sporym brzuszku niemożliwe do realizacji. Pozostaje od tyłu i jeździec (tę mąż uwielbia ze względu na widok piersi).