No to cieszę się bardzo że w Twojej rodzinie nikt z nikim się nie sprzecza i wszyscy żyjecie w super zgodzie, my z teściową za sobą nie przepadamy, nie muszę chyba po raz milionowy opowiadać jaką jest osobą i nie mam ochoty na tłumaczenia się przed nią. Widzimy się dwa razy do roku i naprawdę wolę ustąpić bo wiem, że nie warto się upierać. Kiedy chciała mi na mój ślub naspraszać swoich gości to powiedziałam co o tym myślę i była obraza, ale było po mojemu. A kawałek placka nie jest nawet wart moich nerwów.
