Pan Władek wraca po alkoholowym przyjęciu do domu. Puka do drzwi.
- To ty Władek? - pyta się przez drzwi żona.
Nikt nie dpowiada, więc wraca do łóżka.
Po chwili znowu słyszy pukanie.
- Władek, czy to ty pukasz?
Cisza, więc żona na dobre udaje się na spoczynek.
Rano otwiera drzwi i widzi swojego męża siedz?cego na wycieraczce
i trzęsacego się z zimna.
- Władziu, to ty pukałe? w nocy?
- Ja...
- To dlaczego nie odpowiadałe? na moje pytania?
- Jak to nie odpowiadałem, kiwałem głow?...
Kiedy pięcioletnia córeczka zaczęła wypytywać mamę o to skąd się wzięła na świecie, ta delikatnie jej opowiedziała. Po paru dniach dziewczynka dalej zafascynowana nowo zdobyta wiedzą pyta mamę :
- A więc nasionko tatusia zapładnia jajeczko u mamy i mama nosi dziecko w brzuszku ?
- Właśnie tak to jest, kochanie - odpowiada mama.
- Ale jak nasionko dostaje się tam ? - pyta córeczka - Czy mamusia je połyka?
Mama odpowiada:
- Tylko wtedy gdy chcę nową sukienkę...
Humor z zeszytow:
* Lekarz przed operacja myje ręce i pielęgniarki.
* Żółw musi być z wierzchu twardy, bo w srodkowej częsci jest zupełnie miękki.
* Wisła płynąc przez Żuławy wpada w depresje.
* kiedy Staś chciał zabić słonia,Nel usiadła i zaczęła hustać się na jego trabie
* Rycerz sredniowieczny składał się z głowy, zbroi i konia, który stawał na każde zawołanie.
* Antek ciężko pracował rękami, a Boryna językiem.
Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda Miała ciagłe kłopoty z jednym z uczniów. Nauczycielka spytała, "Jasiu, o co ci chodzi?" Jasiu odpowiedział : "jestem za madry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie a ja jestem madrzejszy od niej! Myslę, że też powinienem być w trzeciej klasie!"
Pani Magda miała dosyć. Zabrała Jasia do gabinetu dyrektora. Kiedy jasiu czekał w sekretariacie, nauczycielka wyjasniła dyrektorowi cala sytuację. Nauczyciel powiedział pani Magdzie ,że chciałby zrobić chłopcu test i jesli nie odpowie na żadne
pytanie będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła.
Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu.
Dyrektor: "Ile jest 3 x 3?"
Jasiu: "9".
Dyro: "Ile jest 6 x 6?"
Jasiu: "36".
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyslał dyrektor uważajac, że trzecioklasista powinien znać odpowiedzi. Dyrektor spojrzał na Pania Magdę i powiedział, "Myslę, że Jasiu może isć do trzeciej klasy." Pani Magda spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytan.
Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się. (i się zaczeło )
Pani Magda spytała, "co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
Jasiu, po chwili "Nogi."
Pani Magda: "Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?"
Jasiu:"Kieszenie."
Pani Magda: "Co zaczyna się na "K" ko czy na "S", jest owłosione, zaokraglone, smakowite i zawiera białawy płyn?"
Jasiu: "Kokos"
Pani Magda: "Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejace?"
Oczy dyra otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdażył powstrzymać odpowiedz Jasia, Jasiu powiedział.
Jasiu: "Guma do żucia"
Pani Magda: "Co robi mężczyzna stojac, kobieta siedzac, a pies na trzech nogach?"
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdażył się odezwać...
Jasiu: "Podaje dłoń".
Pani Magda: "Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?", dobrze?"
Jasiu: "OK".
Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drag. Przywiazujesz mnie.Jest mi mokro wczesniej niż tobie".
Jasiu: "Namiot"
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mna, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszy".
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
Jasiu: "Obraczka slubna"
Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze".
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy drażek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem".
Jasiu: "Strzała"
Dyrektor odetchnał z ulga, "Wyslijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pyta zle odpowiedziałem!"