reklama

Uśnij wreszcie

To ja opiszę naszą metodę.
genralnie jak młoda idzie się kąpać to jest już zmęczona. Daję jej jeść dość dużo ale nie na maxa i do wanienki. W wanience jest jak w raju no bo brzuszek nie burczy a i nie napchany. Pozwalam coraz dłużej brykać w wodzie:-)
Po kapieli jest zawsze to samo,
  1. idziemy Tatusiowi dać całusa na dobranoc
  2. Wczodzimy do pokoju i zaświecamy malą lampkę
  3. karmimy się już na maxa
  4. Kladę ją do łóżeczka głaszczę i daję całusa :), gaszę lampke
  5. No i wieczor jest nasz (męża i mój)
Jak płakała to ustaliliśmy że wchodzimy co 5 minut, potem co 10 a po kilku dniach co 20. (zatykałam uszy i powtarzałam "ona nie płacze, ona tupie nóżkami i krzyczy przychodź matka bo mi się tak podoba i tak cię zmuszę) Ciężko było ale jak zobaczyliśmy że działa i jej płacz przechodzi w jęki to było już łatwiej.
Nie wyciagaliśmy jej z łóżeczka tylko głaskanie całus i wychodzimy. Jak płakała dłuzej niż godzinę i płacz stawał się okrutny to wyciągałam karmiłam raz jeszcze i do łóżeczka.
Najważniejszą zasadę jaką przyjęliśmy to że nie wyciągamy młodej z łóżeczka odrazu żeby nie nauczyła się że wystarczy jęknąć i oni mnie wezmą:-)
I przyszedł taki dzień kiedy młoda włozona do łóźeczka zaczęla swoje płacze i nagle westchnęła, pokwękała i zasnęła. Popłakałam się normalnie bo widać było że pogodziła się z losem i zaakceptowała nową sytuację.

Surv Florka to mądra dziewczynka i szybko skuma bazę tylko koniecznie musicie być konsekwentni.

Zdaża nam się czasem że młoda płacze bo jej strasznie źle i wtedy ją biorę jeszcze na karmienie. ale wychodzę z założenia że nie jest robotem i moze mieć gorszy czas, jak każdy. Ale to może nam się zdazyło narazie ze 2 razy odkąd się ładnie nauczyła zasypiać

ps. acha i jeszcze dawaliśmy smoka ale ona smoka nie znosi więc szybko zarzuciliśmy temat
 
reklama
u mnie bardzo podobnie jak u post, ja od początku uczyłam małego żeby spał sam, spał z nami może raz. Kąpiemy małego, karmie go, kłade do łóżeczka, daje całuska, puszczam pozytywke i wychodze, czasami mały stęka ale ja to odczytuje że chce smoka bo daje mu i zasypia.:tak:Ogólnie rzadko mamy problem z zasypianiem ale odpukać hehe
 
Odpukać.....ale zdaje się, że znalazłam sposób na Młodą - dziś znowu zasnęła sama...uwaga...bez żadnej awantury! 10 minut kwękania i śpi jak aniołek z zaciśniętą w łapce niemożliwie obślinioną myszką przytulanką:-D Jest co prawda dość wcześnie na nią, więc moze się jeszcze obudzić, ale kolejny krok milowy został poczyniony:tak:
Metoda nie jest najtańsza, bo wymaga zakupienia karuzelki Fischer Price, ale korzyści tak gigantyczne, że warto było każde pieniądze dać:-)
 
Surv - ona po prostu nie chciała sama spać:-) teraz ma do towarzystwa wiszące nad glową dziwne rzeczy i od razu jej raźniej i czuje sie bezpieczna. Ja zawsze przed snem mojej powtarzam , że te wiszące rybki jej pilnują jak ona śpi i nie musi się niczego obawiać:-):-)
 
surv coś jest w tych karuzelkach:tak:
u nas Tymek je tak godzinkę przed kąpielą
później mążgo ubiera a ja już się szykuję do karmienia:-)
i najczęściej mój łakomczuch zasypia na cycku
a jeśli nie zaśnie w ten sposób, to kładę do łóżeczka, włączam karuzelkę i wychodzę
a muzyczkę z karuzelki zapuszczam mu nawet jak już uśnie bo jest kojąca ;-)
 
Moja Karolcia sobie tak ustawiła że zasypia ok. 2. No jak ma przypływ dobrej woli to zaśnie o 1. :-) Ale muszę przyznać, że ostatnio, to znaczy od 3 dni zasypia już ok. 24. Ale przyczyna jest okropna. Ząbki już jej zaczynają wychodzić. Strasznie się ślini, wkłada prawie całą piąstkę do budzi. Przez to szybciej się męczy i zasypia.:happy2:
Ale aż się boję co będzie dalej. Bo czasami jest taki ryk, że nawet pierś już nie pomaga. :-(
 
No . Ale przyczyna jest okropna. Ząbki już jej zaczynają wychodzić. Strasznie się ślini, wkłada prawie całą piąstkę do budzi. Przez to szybciej się męczy i zasypia.:happy2:
Ale aż się boję co będzie dalej. Bo czasami jest taki ryk, że nawet pierś już nie pomaga. :-(
kacha juz jej zęby idą?:szok:ile twoje dziecie ma miesięcy? (bo nie masz suwaczka)
 
Ja myślę że na zęby to jeszcze za wczesnie. Zauważcie, że większość naszych dzieci sie ślini i wkłada dłonie do buzi. Po prostu ruszyła z kopyta produkcja śliny i stad te potoki śliny a dzieci powoli odkrywają że mają rączki i chcąc je poznać pchają je do buzi. Dzieci przecież na początku wszystko poznają przez wkładanie do buzi. Moja juz od mca tak sie zachowuje i wiem, że to na pewno nie zęby ( przynajmniej narazie ).
 
reklama
Z zębami to jest różnie wystarczy dotknąć dziąsełek i jak są twarde to znaczy,że coś się szykuje!
Ja miałam 3m-ce jak miałam juz dwa zęby, moja siostra i mama też (a była wcześniakiem 6miesięcznym!) dlatego obawiam się, że ostatnie nerwy u Zuzolka mogą być spowodowane przez ząbki... bo i dziąsełka na dole twarde się zrobiły...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry