Czesc dziewczyny

Jestem wprawdze mama 7 miesiecznego bobasa ale weszlam tu poniewaz rozumiem chec posiadania dzidziusia szczegolnie gdy dni , miesiace uplywaja bez efektu. Planowalismy maluszka 4 lata , odstwilam pigulki ,bylam gotowa na macierzynsywo , cieszylam sie ta mysla ze bede mama , czuc ruchy dzidziusia w srodku . Gdy nie zachodzilam w ciaze pare miesiecy udalismy sie do lekarza. W tym momencie zaczely sie klopoty , nie umialam sie pogodzic z mysla ze potrzebne jest wspomaganie , ze nie zajde w naturalny sposob w ciaze . Lekarzy odwidzilismy paru , a kazdy z nich stawial inna diagnoze : niedorozwoj macicy , nieczynny lewy jajnik , za duzo hormonow meskich, zatkane jajowody ... . Zrobilam wszystkie badania , byly ok , ja tym bardziej zdenerwowana gdzie twki problem . Zmienilam prace, maz stracil etat, zostalismy z 1 pensja , stwierdzilam ze na tym sie koncza nasze marzenia o dziecku , leczenie jest kosztowne a nam i tak bylo ciezko wyzyc od miesiaca do miesiaca. W miedzyczasie przeprowadzka , uropik wreszcie moge odetchnac i remontowac z mezem mieszkanie. Pogodzilam sie z faktem ze nie moge miec dzieci .Rzucilam kaledarzyk owulacyjny w kat i nie zapisywalam miesiaczki juz od dawna. I stalo sie cos nieoczekiwanego , pewnego dnia przyszla kolezanka , podniecala sie wyjazdem ze swoim narzeczonym , obliczala wlasnie kiedy ma dostac miesiaczke ... nagle mnie olsnilo ...zaraz zaraz kiedy ja mialam wlasciwe okres ?

. Nie moglam sie doliczyc ;D . Kupilam test podeszlam do niego na spokojnie zeby sie nie denerwowac jak przed paroma latami ( trwalo to w sumie 6 lat) Zrobilam go nst dnia . Boze myslalam ze zwariuje wynik byl pozytywny !! na drugi dzien do lekarza , musi potwierdzic bo dalej nie wierze. Lekarz wziol mnie na USG i okazalo sie ze bylam w 6 tygodniu ciazy . Wyszlam z placzem z gabinetu i tak plakalam ze szczescia cala ciaze , do tej pory gdy patrze na mojego synusia mam lzy w oczach ze szczescia. Piszac to nie chce Was bardziej dolowac ani straszyc , tylko podzielic sie jedna reflaksja: Im bardziej sie chce zajsc w ciaze tym bardziej nic nam z tego nie wyjdzie , ja nie mialam podobno zadnych szans a jednak , potrzebowalam jedynie spokoju , czasu i czystego umyslu. :laugh: pamietajcie dziewczyny nic na sile , wyjazd na wczasy pomoze tylko ma byc on zeby sie wyluzowac a nie z mysla ze przyjedziecie z nim z malenstwem

Pozdrawiam i caluje mocno Agnieszka i Olverek . Powodzenia .
P.S Bede tu wpadac i sprawdzac jak wam idzie
