Żył już ponad rok, jak chciał jeść to specjalnie wisiał na drutach klatki, a jak biegał po mieszkaniu i chciał dostać to skubal palce u stóp. Nie rzadko gryzl, ale jakoś trzeba żyć, wiedziałam że długo żyć nie będzie. I tak jest nie najgorzej, 1 chomik zmarł po pół roku. Pewnie na cukrzycę I registered sie nie spodzielasimy, idealnie w urodzony meza. To byline trudniejsze. Ale zdecydowalam ze na razie nie chcę zwierzątka. Jak Artur będzie większy to wtedy się kupi aby pokazać mu ze trzeba być empatycznym, dbać o innych, opiekować się i mieć obowiązek. Ale to jak będzie starszy