reklama

Wasi partnerzy/ mężowie

yh szkoda mi Ciebie wyjątkowa ... wiem ze trudno jest sie spakowac i podjac taka trudna decyzje ... ale jestes młoda dasz rade ! masz synka i musisz mu dac start w dobre zycie ... wiec czas cos z tym robic ... :( są granice ... a on chyba je przekroczył ...
 
reklama
Pewnie nie przysporze sobie moją wypowiedzią wielu zwolenniczek, ale wydaje mi sie ze brakuje wam obiektywizmu. Skąd wniosek ze facet sie nie zmieni? Facet popala i przez to jest zły do szpiku kości? Nie znamy rzeczywistej sytuacji, a jedynie emocjonalną wypowiedź jednej ze stron. Pamietam posty wyjątkowej, ze facet nie chce płacić na dziecko czy zamieszkać razem, a jednak wszystko sie zmieniło. Rady, typu wyprowadź są wg. mnie mocno radykalne i powodują nakręcanie sie. Wyjątkowa przepraszam ciebie bardzo, ale uwazam ze jestes jeszcze dzieckiem, tak samo jak twój facet, porozmawiajcie najpierw np z psychologiem i a nie z nakręconmi hormonami matkami z forum!! :) huh.
ja bym nie powiedziała, ze on się znowu tak zmienił. To, że z łaski zamieszkał z nimi a poza tym nic go nie interesuje to nie jest jakaś mega poprawa, ja bym powiedziała, że 0 poprawy. A ile można dac się poniżać? Nie ważne jakie on ma zdanie w tej sprawie jeśli tak się wypowiada to nie jest to człwoiek, który zasługuje na drugą szansę. No i nie przesadzajmy wyjątkowaona nie ma 14 lat. To dorosła kobieta, matka. Kiedy będzie mogła spróbować się uniezależnić za 20 lat?

Edit: a lepeij odejśc teraz póki mały nie wszystko rozumie, lepiej żeby nei słyszał, ze tatuś go nie chciał i żeby razem z mamusią sp**** z domu. A przez kilak lat mu sie moze jeszcze repertuar ciekawie rozszerzyć. Nei życzę tego żadnemu dziecku.
A jeśli ma się mu odmienić to jak się na jakiś czas wyprowadzą to moze chłopak prędzej oprzytomnieje
 
Ostatnia edycja:
wyjątkowa moja kuzynka miała podobną sytuację z tym że jej mąż pił a z czasem zaczął ją bić i niestety na dziecku się to też odbiło bo pierwszy raz w życiu widziałam jak dziecko bawiło sie dusząc poduszką misia , skoro tato tak robi mamusi to chyba jest ok :szok: , jej też nie było łatwo ,matka alkoholiczka powiedziała że jej do domu nie przyjmie spowrotem , a on jej groził coraz częściej że ją zabije a mały trafi do domu dziecka :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: , ale dała rade , dostała alimenty , pracuje na 1/4 etatu jako pomoc domowa , a jakby trzeba było to i gazetki może roznosić , byle kasa była żeby mieszkanie utrzymać i na życie starczało ,
u mnie w mieście jest hotel pielęgniarski w którym teraz wynajmują pokoje i można tam mieszkać ile się chce a nie jest drogo , może u Ciebie w mieście też coś takiego jest??
nie daj się dziewczyno temu facetowi ,młoda jesteś jeszcze sobie kogoś znajdzie kto pokocha ciebie i małego tak jak na to zasługujecie ;-)
 
Nie chce opisywać tego co dziś on zrobił mi.Powiedział ; "Ja Patryka nie planowałem tylko Ty" "Idź do sądu po alimenty dadzą Ci 400zł- ciekawe czy się utrzymacie..." "Moi rodzice a zwłaczsza Ty nie zmienicie mnie bo ja będe robił to nadal a jak Ci sie nie podoba to sp*****
Myślałam,że dziecko kocha ale tak nie jest ;/

Śwat mi się wali na głowę, brak mi już sił.Przykro mi jest, ciągle się oszukiwałam.

Dziekuje Wam za te słowa bo chociaż uciekać nie mam gdzie a sił mi (oby) starczyło to wiem ,że jeszcze mogę sobie jakos ułożyć życie.

Jutro porozmawiam z mamą bo tak naprawde przez ten'związek' nie mam znajomych ;(Nie mam z kim porozmawiać...
wyjątkowa
Z rególy jestem daleka od doradzania w tak poważnych sprawach, ale wygląda na to że DLA DOBRA DZIECKA powinnaś szukac pomocy.... Wiadomo ze nie bedzie to łatwe, ale wydaje mi sie ze z czasem ty nauczysz sie życ bez niego i łatwiej ci bedzie niż w takiej atmosferze, że nie wspomnę o wpływie na psychike dziecka....
A nóz, twój chłopak okaze sie (Z CZASEM!) "idealnym" tatą weekendowym....
 
Moja ostra opinia w tej kwestii wynika z własnych doświdczen wiec i pozbawiona obiektywizmu. nie bede sie tu uzewnetrzniac :)Moze i naładowana hormonami. ;) Ale wyjatkowa po tym co napiasałs to nieczego dobrego po B nie mozna sie spodziewac- to krzywa ostro spadajaca w dół. A jezeli jak pisze nefre ma on sie zmienic to potrzebuje do tego silnego impulsu, bodzca . I w tej roli widze Twoja wyprowadzke z domu.
Mamulica fachowo kilka postów wyzej napisała rzeczy , o których myslałąm , ale tak precyzyjnie nie nazwałabym.
 
Ostatnia edycja:
Bylliśmy u jego rodziców na działce nad jeziorem , bo chceli z nim porozmawać i mi dac odpocząć zajmując się Patrykiem.


Bedą mu testy robić- codziennie. Jeżeli w ciągu miesiąca nie zmieni się w jakikolwiek sposób to rozstajemy się, ja zostaje w tym mieszkaniu a on płaci za wszystko.On tylko w odwiedzinach u dziecka. A sam mieszkać bedzie u rodziców. jeżeli jednak zmądrzeje to będziemy mieszkać razem na zasadach moich.

Nie wiem czy wierzyć mu , bo 'palenie' to jednak nałóg i pokusa.Zobaczym , chociaż mam cichą nadzieję to wątpie ;/

Ważne,że prozomawiałam z nim NORMALNIE przy świadkach(rodzicach jego).

Taką nam krzywdę wyrządzał a ja mam uwierzyć jego obietnice...

Rodzice powiedzieli mu: "Marta miała wybór- wybrać rodziców(mieszkać u nich) lub mieszkać z Tobą. Wybrała Ciebie!" Nie rób jej tego co miała wcześniej w domu,przeciez Ona i Patryk na to nie zasługują"

uhhh , nie wiem co o tym myśleć- wiem ,że jak coś zawsze mamy dach nad głową.

aaa i o każdym złym zachowaniu mają być inf. jego rodzice. Oni jedyni maja jakis wpływ na tego człowieka
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Ze strony jego rodziców na pewno nie są puste ale już wiele razy pokazł mi B ile jego słowa znaczą także poczekam, bo i tak wiele potrzeba czasu i poświecen(z jego strony) do naprawy tego wszystkiego by było normalnie.

Tak się boję ,że znów za jakiś czas będzie to samo ;/
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry