Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Kurczę i to właśnie tak jest zależy od lekarza, jedni mówią że po łyżeczkowaniu można od razu a inni żeby odczekać minimum 3 miesiące żeby ładnie się wszystko w macicy zagoiło bo mogą się porobić małe ranki i blizny…. Ja już sobie poczekam do tego marca… czas szybko leci. Zaraz końcówka styczniaPoprzednio miałam łyżeczkowanie, a i tak kazali mi się starać od razu w kolejnym cyklu i w jeszcze następnym już byłam znowu w ciąży. Tym razem nie było łyżeczkowania, więc tym bardziej myślę, że możemy zacząć po następnej miesiączce.
Ja mam kontrolę 5 lutego i myślę, że jak będzie ok w USG, to już będzie to zielone światło.Kurczę i to właśnie tak jest zależy od lekarza, jedni mówią że po łyżeczkowaniu można od razu a inni żeby odczekać minimum 3 miesiące żeby ładnie się wszystko w macicy zagoiło bo mogą się porobić małe ranki i blizny…. Ja już sobie poczekam do tego marca… czas szybko leci. Zaraz końcówka stycznia![]()
No mi został jeden jajowód… poczekam na ten marzec już, w marcu też będę robić znów cytologię, usg i wymazy. Właśnie dziś ogarnęłam sobie termin. Mam trochę obaw z tyłu głowy ale kto nie ryzykuje ten nie pije szampana…Hmm ja przeszłam laparoskopię z nacięciem jajowodu przy cp i mieliśmy tylko dwa cykle się zabezpieczać. Mniej więcej od kwietnia się nie zabezpieczamy ale też i nie seksimy się jakoś często - zdarza się ,że " idealnie w owulke" (obs śluzu,testy owu) mamy maraton ale i tak nic z tego póki co nie wychodzi - pożyjemy zobaczymy
Ogromne kciuki!Gin mnie uprzedził ,że jest ryzyko,że może mnie to znowu spotkać ale pewnie już będą musieli mi go wyciąć,jakby się trafiła cp z lewego jajnika - mój mąż by tego chyba nie udźwignął , strasznie to przeżywał,mam czasami wrażenie,że bardziej niż ja. Nie zapomnę jego miny,gdy położna poradziła ,żebym dała mu na przechowanie swoją biżuterię - mówił mi później ,że gdy dałam mu do ręki pierścionek zaręczynowy i obrączkę to mu się aż zimno zrobiło... Dobrze ,że wyszedł z oddziału zanim wieźli mnie w łóżku na salę bo by im tam chyba zemdlał. On jest ogólnie taki wiecie figo fago, skóra twarda jak na słoniu a jak przyjdzie co do czego to on jest naprawdę wrażliwy i czuły - tylko tego tak na co dzień nie okazuje, taką maskę nosi ogólnie
Powodzenia!Wyłapałam pik lh dziś, co się pokrywa też z moimi odczuciami co do owulacji więc działamy![]()