Cześć dziewczyny. Chciałam Was zapytać co myślicie o tej sytuacji. Czekam na samoistne poronienie już ponad 2 tygodnie i nic się nie dzieje, nawet nie mam plamien. Za to codziennie wymiotuje 2-3 razy dziennie. Ostatni raz byłam u lekarza 25.03 i na usg było widoczne calkowite odklejenie się kosmowki. Lekarz szacował, że krwawienie zacznie się za 2-3 dni. Ale minęło już tyle czasu i nic. Pojechałam więc dzisiaj do szpitala ze skierowaniem. A tam totalnie mnie olali. Zrobili mi usg, gdzie widoczne były dwa krwiaki i zatarty obraz zarodka bez echa serca, rozwoj zatrzymany na 6 tygodniu ( a juz leci 9 od miesiaczki). Do tego mam podwyższone CRP (12) i te wymioty. Nie przyjęli mnie na oddzial. Kazali mi w poniedziałek na własny koszt powtórzyć badanie beta hcg i crp i dopiero jak beta spadnie albo wzrośnie crp to mnie przyjmą. Wg mnie to niepoważne i z takimi dolegliwosciami od razu powinni zrobić zabieg.