Cześć dziewczyny,
Ja znowu muszę ponarzekć trochę. Właśnie wczoraj dostałam plamienia (z kwią), ale na szczęście nie było tego dużo. Wzięłam luteinę i się położyłam i do dzisiaj na razie ok (wylatują tylko pozostałości z wczoraj). Dzwoniłam rano do swojej doktorki, a ona do mnie mówi że nie ma jej w Krakowie (i tym samym w szpitalu w którym pracuje, ale że jeżeli będę miała dzisiaj jeszcze plamienia to mam się zgosić do szpitala). Poki co to jestem umówiona z nią na poniedziałek. Siedzę w pracy, a potem chciałam jechać do mojego taty na weekend (tak więc przez weekend pewnie nie będę tu często zaglądać).
GGosia Ty kochana uciekaj do szpitala, albo do jakiegokolwiek lekarza prywatnego, każde nawet najmniejsze plamienie w ciąży może byc niebezpieczne, ja miałam malutkie i tylko raz po załatwieniu sie rano i od razu wylądowałam w szpitalu na obserwacji i biore duphaston, i siedze na zwolnieniu i duuuzo mam lerzeć i odpoczywac, takze nie ma co, lepiej dmuchać na zimne, tak mi sie zdaje i głowa do góry !!

pokręcona jestem haah


Mam na imię Ania, to moja pierwsza ciąża. mam 34 lata i trochę się boję
Termin mam jeszcze nie wyznaczony, ale z moich obliczeń, będzie to koniec lutego ...Kolejna wizyta 28 lipca .Mam już pierwsze zdjęcie USG z ostatniej wizyty z 30 czerwca, ale na nim widać tylko pęcherzyk, a mój Okruszek jest jeszcze za malutki by go dostrzec. Serdecznie pozdrawiam..Aha...jeszcze moje objawy...Od początku ból piersi i lekki pobolewania w dole brzucha, choć już prawie ustąpiły. Mdłości -nie znam czasu ani godziny- niezbyt uciążliwe.No i jestem na zwolnieniu-poprosiłam i dostałam, póki co do dnia kolejnej wizyty. Mój pan doktor jedzie właśnie na urlop
wieczorkiem jedziemy z Mężusiem i moimi siostrami do Kudowy Zdrój na noc, potem całą sobotę będziemy zwiedzać (mam nadzieję, że dam radę), pewnie podjedziemy na zamek w Książu, a jutro wieczorkiem śmigamy do Wrocławia na mecz Ligii Światowej siatkarzy:-)