reklama

Wątek główny

reklama
hej ale mam zły humor:crazy::crazy: więc pojechaliśmy z Maćkiem do księdza, a jego nie było:crazy::crazy: ***** załatwiliśmy i Maciek oczywiście focha ma na mnie brrrr tez jestem zła bo z Poznania jechaliśmy specjalnie do Przeźmierowa, jeszcze bez auta to długo to zajelo tramwajami i autobusem, ciemno, jeszcze czekaliśmy na mrozie ok 20 min:-(:-(:-( teraz juz mu sie nie chce do niego dojechać pozniej, a musimy miec ta nieszczesna probe ślubu:-(:-( nie odzywa sie do mnie i mi smutno jest:-(:-(
 
hej ale mam zły humor:crazy::crazy: więc pojechaliśmy z Maćkiem do księdza, a jego nie było:crazy::crazy: ***** załatwiliśmy i Maciek oczywiście focha ma na mnie brrrr tez jestem zła bo z Poznania jechaliśmy specjalnie do Przeźmierowa, jeszcze bez auta to długo to zajelo tramwajami i autobusem, ciemno, jeszcze czekaliśmy na mrozie ok 20 min:-(:-(:-( teraz juz mu sie nie chce do niego dojechać pozniej, a musimy miec ta nieszczesna probe ślubu:-(:-( nie odzywa sie do mnie i mi smutno jest:-(:-(
Kaasiorek - ale to nie twoja wina , czemu sie na ciebie boczy. Ale jesli ci zalezy zeby mial dobry humorek to zaluz cos sexi to zawsze dziala...








 
Ech... zalatana dziś byłam i jutro tez trochę załatwiania... i nie mam czasu się tu pomądrzyć na bieżąco... :((( i napiszę coś i mój post znów zginie w lawinie...:-(

Ale nie poddam się tak łatwo pomądrze się z opóźnieniem :happy:


Dziewczyny, mam pytanie...
Czy wśród nas jest dziewczyna, która po urodzeniu swojego skarba nie wraca do pracy?

Ja chcę zostać z maluszkiem przynajmniej przez rok - potem raczej wróce... nie chcę wypaść z obiegu. Teraz nieźle zarabiam - więc szkoda byłoby to zmieniać. To trudne decyzje - wiadomo, że wszystko czy chcemy czy nie zależy od kasy... bo z jednej strony są nasze kochane dzieciaczki i spędzony z nimi czas... a z drugiej ich codzienny komfort życia i przyszłość...
Ja jakiś takich skrajnych wahań nastrojów nie mam, ale czasem jak ktoś mi powie coś niemiłego to zaraz mam łzy w oczach:eek:

Powiem Wam, że jestem z siebie bardzo dumna!!!!! Od paru tygodni proszę Mężusia o zrobienie paru rzeczy w domu, których sama niestety nie dam rady zrobić, bo tak to sama bym sobie poradziła i byłoby z głowy:-D no, ale to są rzeczy z którymi sobie nie poradzę, więc Mężuś musi to zrobić:tak: ale oczywiście co go prosiłam to mówił: "jutro, później, zaraz, za chwilę" no i tak parę tygodni minęło, a mnie te niezrobione rzeczy strasznie wkurzają:szok: więc wzięłam się na sposób i wczoraj powiedziałam co ma zrobić:tak: powiedział, że zrobi to dziś:-D oczywiście dziś od rana marudził:wściekła/y: więc mu powiedziałam, że jak do końca tygodnia tego nie zrobi (a narazie mało pracuje, więc czas ma) to zadzwonię po mojego tatę i on te wszystkie rzeczy zrobi w jeden dzień i Mężuś będzie miał siarę, bo wszystkim o tym opowiem:-D i nie uwierzycie:-) już zrobił co miał zrobić w łazience, a zaraz zabiera się za sypialnię i pokój;-) JESTEM DEBEŚCIAK!!!!:-D (że wcześniej na to nie wpadłam:-p)

mamy podobne sposoby:-) mojego M. od 3 tygodni prosiłam, żeby mi karnisz powiesił. Wczoraj już moja cierpliwość powiedziała dość. Stanęłam w pokoju z karniszem w jednej ręce, z wkrętarką w drugiej i powiedziałam "albo zakładasz go teraz, albo dzwonie po ojca i za 10min, będe miała karnisz powieszony" wziął sie odrazy:-)
A to spryciule...;-);-);-);-)

Dziewczynki co do glukozy mój lekarz mówił że 50 nie trzeba robić na czczo... powiedział mi że mogę sobie ją wypić w domu i najważniejsze żeby krew była pobrana po godzinie od wypicia... kurcze chyba zadzwonię i dopytam bo nie możliwe żeby wszędzie były różne procedury...


Ja dziś miałam kolejny dobry dzień :)) Podpisaliśmy umowę o kredyt na remont, jutro musze pojechać do sądy złożyć wniosek o księge wieczystą dowieźć go do banku i kredycik będzie uruchomiony. Pojutrze najpóźniej przyjeżdża glazura - ścianki pod glazurę już przygotowane... Chyba się posikam ze szczęścia :happy: Jeszcze tyyyyyle do zrobienia, a ja już się nie mogę doczekać :))

Kolejny dzień u teściów zaliczam do udanych (dziś się okazało że na obiad mieliśmy dwie zupki - haha teściowa ugotowała wczoraj jak nas nie było więc nic nie wiedziałam że jest a ja ugotowałam dziś drugą bo mi się chciało zupki :D - więc obiadek był na bogato... :D

Jak wam się podobają krzesełka które wybrałam - są delikatne z białej skórki ?? :))
 
Ja kupiłam AngelSounds, dałam za to 79 złotych (+ wysyłka, ale ponieważ kupiłam od tej dziewczyny też spodnie, to koszt wysyłki się rozkłada ;-) No właśnie - kupiłam używane na allegro i jestem zadowolona. ...............Minęło 8 lat od tego czasu, a ja do dziś pamietam ten lęk i dlatego postanowiłam kupić ten podsłuch, żeby nie musieć się bać.
Ale cudów się po tym nie ma co spodziewać - tyle, żeby złapać bicie serca - czasem nawet nie wprost, a takie echo (jak się dziecko zasłania łapami), słychac też ruchy. Na mnie wpływa to kojąco :tak:

no właśnie mi o to chodzi, o ten spokój i ukojenie, po akcjach w szpitalu (jak nie mogli znaleźć serca Synka), to sama mam co jakiś czas schizy i dlatego chciałam to zakupić... i też używane na Allegro i dlatego Twoja opinia bardzo mi pomogła:tak:

hej ale mam zły humor:crazy::crazy: więc pojechaliśmy z Maćkiem do księdza, a jego nie było:crazy::crazy: ***** załatwiliśmy i Maciek oczywiście focha ma na mnie brrrr tez jestem zła bo z Poznania jechaliśmy specjalnie do Przeźmierowa, jeszcze bez auta to długo to zajelo tramwajami i autobusem, ciemno, jeszcze czekaliśmy na mrozie ok 20 min:-(:-(:-( teraz juz mu sie nie chce do niego dojechać pozniej, a musimy miec ta nieszczesna probe ślubu:-(:-( nie odzywa sie do mnie i mi smutno jest:-(:-(

biedny Kasiorek, nie złoście się na siebie, przecież to nie Wasza wina, że księdza nie było!! biedna, musiałaś się tyle najeździć i to w takim zimnie:-( musicie mieć tę próbę ślubu?? z moich znajomych nikt nie miał, to jest wymagane? przytul się ładnie do niego i niech już się nie focha na Ciebie!!

faktycznie Rechotka dzisiaj niet:no: mam nadzieję, ze wszystko w porządku!!
chyba któraś pisała że ma późno usg i wpadnie ok 22, może właśnie Majsi?? czekamy:tak:
 
Ja dziś miałam kolejny dobry dzień :)) Podpisaliśmy umowę o kredyt na remont, jutro musze pojechać do sądy złożyć wniosek o księge wieczystą dowieźć go do banku i kredycik będzie uruchomiony. Pojutrze najpóźniej przyjeżdża glazura - ścianki pod glazurę już przygotowane... Chyba się posikam ze szczęścia :happy: Jeszcze tyyyyyle do zrobienia, a ja już się nie mogę doczekać :))
Jak wam się podobają krzesełka które wybrałam - są delikatne z białej skórki ?? :))

Kejt super, że miałaś kolejny dobry dzień - zazdroszczę:-D;-) i ztym kredytem to już meeega zazdroszczę, my czekamy na decyzję o kredycie na mieszkanko, wtedy mogą wejść ekipy remontowe, ale my najpierw robimy program minimum:-D a krzesełka prześliczne, jakbym miała kasę i miejsce to też bym takie kupiła, chociaż może z ciemniejszej skórki, ale to zależy w jakich kolorach masz resztę...
 
reklama
oj na jego fochy to wole lepiej przeczekać, ide się polożyć bo zmarznieta jestem i przemęczona tym lataniem buzioleeeeeeeee do juterka:-(

PS witam nową dziewczynę na forum, która ma śliczne pieski;-)

fotografia-dzieci-w-grudzia.jpg
Kaasiorek - to moze jakas goraca kapiel i kubas wody z soczkiem malinowym na rozgrzanie:)))))

Kejt- i ja tyz zalatana jestem mimo ze juz na zwolnieniu!
Krzeselka super!!!!!!!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry