Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Też tak mam! Nie pojechałam z rodzicami na groby 01.11. (jakieś 200km), bo normalnie panikuję, że coś się stanie w trasie
Już się zdecydowałam na serwetki z rossmana;-) Ale mężuś pobiegł po papier, zanim się skończyły:-)
Istnieje, ale powoli zamiera... W sumie myślałam, żeby zmienić forum:-( Może na innym będzie można się podzielić naszymi przeżyciami a pytania nie pozostaną bez odpowiedzi.
Przykro mi to mówić, ale zrobiłyście sobie zamknięte kółeczko i ze "starych" użytkowniczek to chyba na razie tylko tygrynka tu zagląda.:-( Chcecie nas wpuścić do swojego grona, jak nas lepiej poznacie, ale naprawdę nie wiem, jak ma to nastąpić, bo nie rozmawiacie z nami. Czy jesteśmy gorsze, bo trafiłyśmy na forum później, niż Wy? Mamy przecież takie same brzuszki, radości i smutki...
, sama tez tu codziennie jestem, ale nie chce mi sie pisac dwoch tych samych postow na dwoch forach, dla mnie to bezsens
, ale czytam Was i takze Was poznaje i polubilam
Nie chce zebyscie myslaly zle o dziewczynach ktore sie tu mniej udzielaja teraz, ale naprawde czasem trudno jest ogarnac jedno forum



czesc wszystkim brzuchatkom!!Tak tak, gondole beda dokupione, montuje je sie zamiast spacerowki,
A kolory to jakis weselszy wybierzemy, pewnie sie skonczy na czerwonym...
Dzieki za wszelka pomoc i porady, jak widzicie jestem w kropce...
Idz kochana wic to gniazdo, ja zabieram sie za pieczenie karpatki.. M zamowil i nie mam wyjscia, musz piec) Mam tylko nadzieje,z e tym razem ciacho wyjdzie...
)
Tez mnie to zastanawia z tym podnozkiem, i ja tez obstaje za tym z pompowanymi kolami, ale zeby tak na 100 % to nie...
Czekam moze AgaB jeszcze mi cos podpowie...
Dobra laski.. zmykam do kuchni.
Milego popoludnia!
Ej ej ej aninakuś Kochana nie wiedziałam, że tak odbieracie ten zamknięty i w ogóle wiem, jak ja stwarzałam takie same problemy jeszcze nie dawno hehe. Obiecuję, że się poprawię i będę tak samo często zaglądać tutaj. Wiesz, mam problem, bo muszę opuścić moją Kochaną Polskę i lecieć do Anglii, boję się tego wszystkiego, ale wiem, że tutaj na pewno nie wyżylibyśmy a tam praca i mieszkanie zapewnione. I w ogóle mam 100 problemów na głowie...
O porod to bymn sie raczej nie obawiala moze sie zdazyc wszystko tak jak w pl - ale warunki i opieka na pewno nie jest zla , gorzej jest z badaniami w czasie ciazy - no ale Gucha dasz rade to juz koncowka ciazy wiec bedzie ok...Ale do porodu chyba tu zostaniesz, co?... Bo słyszałam rózne historie o opiece cieżarnych w UK. Kiedy lecisz?
My też mamy pełno kłopotów a większość z nich rozwiązałaby wygrana w totka:-) Kto powiedział, że pieniądze szczęścia nie dają? Chyba ktoś, komu ich nigdy nie zabrakło...