reklama

Wątek główny

Ilonaa gratuluję synka :tak: a Twoje zaskoczenie czy rozczarowanie rozumiem doskonale, bo dopeiro co ja to wszystko przezywalam gdy uslyszlaam od lekarza "No i jest siusiak". Teraz juz oswoilam sie z ta mysla, choc nadal troche przerasta mnie opcja dbania o higiene chlopaczka
:-):-):-) mąż Cie nauczy :-):-):-)
PS: mnie ogólnie przeraża opcja pielucha...
 
reklama
Ilonaa gratuluję synka :tak: a Twoje zaskoczenie czy rozczarowanie rozumiem doskonale, bo dopeiro co ja to wszystko przezywalam gdy uslyszlaam od lekarza "No i jest siusiak". Teraz juz oswoilam sie z ta mysla, choc nadal troche przerasta mnie opcja dbania o higiene chlopaczka

Dziękuję Ślicznie :-) Luczynko damy radę, nie martw się :-) Ja już posegregowałam ubranka jakie dostałam od siostry i jak je tak oglądałam to z bólem serca odkładałam na bok różowe, ale tak czy inaczej kocham już tego malusiego synusia :-pJutro już na pewno przejdzie mi...w końcu najważniejsze jest zdrowie, a nie płeć ;-) Chłopcy też są fajni:-) A córusia będzie miała starszego braciszka :-)
 
Wszystkim dziękujemy za życzenia

Ilonka Gratuluje synka . Rozumiem zaskoczenie, my sie nastawiamy na synka wiec pewnie tak samo bym zareagowała na wieść o córeczce. Juz nawet mówimy do maleństwa jak do chłopca.






 
Właśnie jak tak sobie czytam o tych Waszych rozważaniach nad płcią to mi się przypomniała zabawna dla mnie sytuacja jak byłam w pierwszej ciąży. Na usg już było potwierdzone że będzie dziewczynka (cały czas się tak nastawialiśmy więc nic nas nie zaskoczyło szczególnie) i mój mąż na dzień kobiet przyniósł do domu 2 różyczki- dla mnie i dla córci, po czym wieczorem leżymy w łóżku a on do mnie mówi nagle bardzo przejęty "Ej a jakby się jednak okazało że to chłopak to mu nic nie mów o tym kwiatku bo się wkurzy" Tak mnie wtedy rozbawił że myślałam że ze śmiechu urodzę:-)
 
Właśnie jak tak sobie czytam o tych Waszych rozważaniach nad płcią to mi się przypomniała zabawna dla mnie sytuacja jak byłam w pierwszej ciąży. Na usg już było potwierdzone że będzie dziewczynka (cały czas się tak nastawialiśmy więc nic nas nie zaskoczyło szczególnie) i mój mąż na dzień kobiet przyniósł do domu 2 różyczki- dla mnie i dla córci, po czym wieczorem leżymy w łóżku a on do mnie mówi nagle bardzo przejęty "Ej a jakby się jednak okazało że to chłopak to mu nic nie mów o tym kwiatku bo się wkurzy" Tak mnie wtedy rozbawił że myślałam że ze śmiechu urodzę:-)
 
Rechot,
Odnośnie stetoskopu. Mam zwykły lekarski stetoskop, próbuję od 2 tyg wysłuchać ruchy ( nie liczę na akcję serca) i nie słyszę nic oprócz swoich jelit.
A mam wprawę w sluchaniu z racji zawodu. Chyba że ruchy dziecka tak właśnie słychać :).
 
Dziewczyny byłam dzisiaj u gina na wizycie i wszystko ok, kilka sekund widziałam mojego maluszka bo lekarz zrobił usg tylko zeby sprawdzić jak bije serduszko a płeć spróbuje określic dopiero za 3 tygodnie na usg połówkowym na które mam przyjść z mężem a tak liczyłam że już dzisiaj się dowiem kogo noszę pod serduszkiem:-(
Martwi mnie tylko że nie tyję moja waga praktycznie stoi w miejscu waha sie ciągle w granicach 0,5 kg raz w górę raz w dół
 
Rechot,
Odnośnie stetoskopu. Mam zwykły lekarski stetoskop, próbuję od 2 tyg wysłuchać ruchy ( nie liczę na akcję serca) i nie słyszę nic oprócz swoich jelit.
A mam wprawę w sluchaniu z racji zawodu. Chyba że ruchy dziecka tak właśnie słychać :).
tak sobie myśle że to może być słychać takie wlasnie bulgoty albo jak....he he he serduszko podobno da sie usłyszec ale po 20 tyg
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry