reklama

Wątek główny


Moja koleżanka poszła na takie "lewe" zwolnienie i zadzwoniła do ZUS i powiedziała że ona słyszała że mają być kontrole a jej może nie być w domu, na co oburzona pani zapytała gdzie się będzie "włóczyć" jak ma na zwolnieniu nakaz leżenia odpowiedziała że jedzie do swojej mamy bo mąż cały dzień jest poza domem i nie ma jej kto obiadu ugotować i podać. No i się okazało że nie musisz leżeć w miejscu zamieszkania czy zameldowania. ;-)
Jestem przygotowana na wypadek kontroli. Niech mnie wezmą - udowodnią że w ciąży nie jestem ?
 
reklama
Dziwny jest ten ZUS. Wiadomo , że kobieta w ciąży może być na zwolnieniu i ma do tego prawo. Ale nie jest więźniem i nie musi siedzieć w zamkniętych ścianach!
Chore to jest!
 
Najeli są 2 rodzaje zwolnienia- lezące i można chodzić. mi teraz lekarz wystawił to drugie wiec spokojnie chodzę po mieście ale wcześniej bałam się wychodzić żeby mnie z pracy nie zobaczyli. Najwyżej rano, mogłam wtedy powiedziec ze ide na badania do laboratorium.
jutro ide do pracy bo musze ustalic moje godziny wiec tez sie nie bede krępować ze na zwolnieniu a chodzę
 
Rechot1sb trzymaj się jakoś się ułoży ale czeka cię niestety wiele wyrzeczeń

co do zwolnień L4 to też miałam problem z ich otrzymaniem do tej pory wziełam tylko na 1 tydzień (nie chciałam wykorzystywać urlopu) ale było wielkie halo a zwolnienie brałam u lekarza ogólnego który zreszta zawsze robi wielki problem z wszystkiego

a wpracy dzisiaj mamy taka zadymę i problemy ze mimo iż się strasznie staram to jestem mocno zdnerwowana tymi sprawami ach idę teraz na obiad może z pełnym brzuszkiem troche sie uspokoję:baffled:
 
Cześć brzuchatki jak narazie nie jest źle muszę się z tym oswoić...jakoś to będzie...bardziej martwi mnie to łożysko....:szok:

idź do 3 lekarza. bo jeden nawet nie wspomniał, drugi zdiagnozował wade. A 3 pewnei Ci wszystko wyjasni. Lekarze są masakryczni.

Co do mojej wizyty, to ja tylko spytałam lekarza czy może l4, ale poiwedział ze nie ma takiej potrzeby. Nie nalegałam. Za to z moją lekarką musiałam walczyc, żeby mi nie dawała l4 :-).
Chciałam pracować jeszcze ze 2-3 miesiące, ale nie mam już ochoty. Drugi raz antybiotyki biore i zastanwiam sie czy nie pora zadbać o siebie.
 
Cześć kochane śnieżynki:-) właśnie wróciłam z Akademii zdrowego rozwoju Pampers, mówie wam fajna sprawa:-) rechot co się stało??? bo mnie zmartwiłaś... widzę, że muszę sprawdzić posty
 
hmmmm nadrobiłam zaległości, rechot wiem, że to łatwo mówić bo ja też jestem panikara, ale nie martw się wszystko będzie ok przesyłam buuuuuuuzioleeeeeeeee dla Ciebie i dzidzi:*******, a co do L4 to ja jestem na zwolnieniu od 7/8 tyg i non stop dostaje nowe, moj lekarz sam mi to zaproponował i słusznie bo nie chcę się męczyć, mówił, że może mnie wyłaczyć z obowiazku pracy do rozwiazania, a zus nie sprawdza cięzarnych, zwłaszcza tych, które mogą chodzić...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry