reklama

Wątek główny

reklama
Nie miałam usg, a nie pisałam nic bo raczej przy komputerze nie siedziałam. Jak sobie leżałam to było ok, a jak trochę pochodziłam albo nawet posiedziałam to mnie brzuch bolał, więc starałam się do wizyty jak najbardziej oszczędzać. Teraz już nic nie boli, więc mam nadzieję że te tabletki zaczęły działać. Aaa i jeszcze Wam się nie pochwaliłam, że mój maluszek już pokopuje mamusię delikatnie. Od jakiegoś czasu czułam bąbelkowanie, ale jakoś tak bardzo nieregularnie i leciutko, że nie byłam pewna, a teraz to już tak coraz bardziej zdecydowanie daje o sobie znać:-)
 

Mieliśmy wczoraj taki wesoły i dobry dzień z Kocurem ... Wszytko było śmieszne , jak na poczatku kiedy sie poznalismy ... i zapomniałam ... Musze zadzwonić dzisiaj i umówić się na pon ...
A miałam taką nadzieje że juz dzisiaj się dowiem czy to czort czy czorcica mnie tak łaskocze okropnie w brzuszku ...

Kochana nie smutaj zobaczysz za 3 dni to nie jest super długo, poza tym brzuch nie zając nie ucieknie a narządy płciowe nie wchłoną się więc na pewno się dowiesz.

Moja droga pamiętaj że endorfiny dają więcej dla twojego bejbika niż każe podglądanie na USG...
 
Rechot1sb tak w ogóle to niczym się nie przejmuj. Rozmawiałam ostatnio z taką lekarką i ona mi mówiła, że miała w ciąży cukrzycę, ale po porodzie wszystko odeszło ;-) !!
Ja też muszę bardzo uważać na cukier, bo już miałam na początku za duży i do tego moja mama w pierwszych miesiącach ciąży ze mną zachorowała na cukrzycę więc same te dawki przy badaniu będę musiała mieć zwiększone :baffled:
 
Dasz radę :-), pomyśl każda nie zjedzona rzecz, to mniej walki po porodzie :-)
wiem wiem....ale pomyśl że cię skręca z głodu tak że się wyć chce a ty masz następny posiłek za 2h a zjesz serek farmerski....laski aż mi się płakać chce...jeszcze musze jeść same rzeczy co ich nie znoszę i jak jem posiłek to mi sie na wymioty zbiera, masakra.....jestem nieszczęśliwa.....ja chce cukry, fruktozy i węglowodanki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry