Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Był mój mąz. przyniósł mi bukiet czerwonych róz a dla Kingi misia pluszowego kremowego, takiego słodkiego. pocałował i powiedział, ze przeprasza za to ze ze mną nie porozmawiał wczoraj. potem posiedzielismy i pogadalismy sobie. Ochrzanił mnie ze płacze ale takim głosem jakby pocieszał i mówił ze jestem głupiutka skoro pomyślałam ze moze mnie kochać mniej. misdiu to pierwszy prezent dla naszego dziecka, na wstązeczce która ma mąz napisał - Kochanej córeczce.
Ja gonie robic obiad. będe zaglądać w trakcie gotowania.
:-)Anisen z tym portfelem to dobre!!
u mnie roztargnienie ciążowe przejoł chyba bardziej mąż, jakiś czas temu dwa dni po rząd zatrzasnoł kluczyki od samochodu w bagażniku i to tak że przez 3 dni byliśmy bez auta zanim uda lo sie je z tamtąd wydostać
jestem szczęsciarą , wiem o tym.Widzisz jaki Kochany :-) Mężczyźni czasami muszą sobie przemyśleć...i jesteś Szczęściarą, bo są i tacy, że by czegoś tak miłego nie zrobili...
A z tym portfelem to dobre hahaha:-):-)Mnie też parę razy zdarzyło się zamachnąć z talerzem do kosza, a ze śmieciami do lodówki... ah te kobiety:-)

Póki czyste to nie bedzie to jakis straszny problem :-)A teraz az głowa puchnie co jeszcze wymyśle. kiedyś otowrze zamrazalnik i bedą z niego wystawć skarpetki![]()
Dziewczyny szczerze powiem że mi się pisać nie chce, jakoś mi ochota odeszła na wszystko, jestem załamana bo złe mysli przychodzą mi do głowy, że z dzidziusiem przez tą całą cukrzycę coś jest nie tak, a że się chore urodzi a że martwe a że może jeszcze nie wiem jaka tragedia...ma czas zwątpienia, boje się wpadam w panikę i ryczę ciągle....czy to że jestem chora oznacza tragedię, wykryli szybko działają szybko....znacie kogoś kto był w takiej sytuacji, kogoś kto mimo wszytko urodził zdrowe dziecko, tak strasznie się boje.....idę poryczeć troszkę.....:--
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-(
Kochana nie płacz:-( strasznie mi smutno bo nie wiem jak Ci pomóc:-( Gdyby z dzidziusiem było coś nie tak to by Cię od razu do szpitala wysłali musiałabyś leżeć... Więc na pewno dzidzia jest zdrowa teraz Ty musisz dbać o siebie żeby dalej tak było z maleństwem a po ciąży wszystko wróci do normy zobaczysDziewczyny szczerze powiem że mi się pisać nie chce, jakoś mi ochota odeszła na wszystko, jestem załamana bo złe mysli przychodzą mi do głowy, że z dzidziusiem przez tą całą cukrzycę coś jest nie tak, a że się chore urodzi a że martwe a że może jeszcze nie wiem jaka tragedia...ma czas zwątpienia, boje się wpadam w panikę i ryczę ciągle....czy to że jestem chora oznacza tragedię, wykryli szybko działają szybko....znacie kogoś kto był w takiej sytuacji, kogoś kto mimo wszytko urodził zdrowe dziecko, tak strasznie się boje.....idę poryczeć troszkę.....:--
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-(
