przykro mi Anisen, ale zrozum go troszkę.. był nastawiony na chłopaka, cieszył się, że będzie z nim układał kolejkę, bawił się samochodami, a tu wyszła dziewczynka, która będzie miała różowe ciuszki i lalki... zobaczysz, że się z tym pogodzi i mu przejdzie i mała jeszcze będzie jego oczkiem w głowie, ukochaną księżniczką tatusia, a to po prostu był pierwszy moment..a skoro Ty też czekałaś na Kubusia, to może też nie miałaś zbyt szczęśliwej miny? u nas co prawda okazało się, że będzie chłopak, ale wiedziałam, że gdyby nie, to będziemy z mężem strasznie rozczarowani i będziemy musieli się szybko pozbierać.. i w sumie nadal się boję, że w każdej chwili sie okaże, że to dziewczynka.. nie przejmuj się, daj mężowi dojść do siebie, przemyśleć, i zaczniecie się zaraz cieszyć z małej kruszynki!!!trzymaj się ciepło!