koga u mnie to samo:-(
jeśli wychodzę zanim jogusia się obudzi to jeszcze luz, ale jak już nie śpi, to kładzie się pod drzwiami, albo chce mnie zająć np tańcem abym nie wyszła, często wychodzę z domu ze łzami w oczach i potwornymi wyrzutami sumieni,że zostawiam moje szczęście.....czuję się w takich chwilach wyrodną matką, choć wiem,że ma zapewnioną doskonałą opiekę