Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
A ja jeszcze 2 i pol dnia w pracy Szef sie piekli, wnerwiony jak cholera moim naglym odejsciem. Kazdy go omija szerokim lukiem. A wiecie jaka byla jego reakcja jak mu powiedzialam ze musze isc na zwolnienie? Zapytal sie kto za to bedzie placil? Nawet mnie sie nie zpytal co sie stalo. Jak sie dowiedzial ze to nie z jego kieszeni to az odetchnal.
A teraz najlepsze... ma przyjsc nowa dziewczyna i mam ja od jutra czyli od srody od 12tej do piatku do 12tej nauczyc mojej pracy ;D A na to z 3 miesiace co najmniej trzeba i co ja mam tej biedaczce pokazac.
Na swieta jeszce nic zupelnie nie mam i jakos nie czuje tej swiateczniej atmosfery, no chyba ze wlacze sobie polska telewizje- kurcze tak fajnie byloby byc u mamy :-[ W swieta najbardziej sie teskni.
kinga też to zauważłam że jakoś mało nas tu tylko ja i ja jk zwykle piszę do siebie o czymś świadczy liczba moich odpowiedzi
kati NJ 6 listopada i mi smutne chce już sobotę
i tez z powodu faceta, ale tym razem jego głupoty - bo jak to inaczej okreslić...
był wczoraj na wigili w pracy...
wrócił ok 2 nad ranem, ja do 4 sprzatałam - tylko tak by było ... - bo skutki sa do tej porym łącznie z zalaniem pokoju wodą ...
czemu czasami im tak odbija...
ubrałam dzisiaj choinke u babci (tam mamy wigilię), kupiłam kilka prezentów, i tak mi sie humor nie poprawił jestem bardzo zła i bardzo zmęczona
Agao, to tak jak mój mężuś, też chorował na żółtaczkę. O0 Co do picia piwa i tym podobnych, mój mąż jakiś czas temu powiedział, że nie weźmie już do ust żadnego alkoholu, poza winem, które będzie pił tylko symbolicznie. :angel:
anik mój raz na 2 miesiące albo rzadziej ma ochotę na jednego Heinekena czy jakoś tak ale potem go wzdyma jęczy że go boli brzuch i idzie spać , albo pół nocy siedzi na kibelku bo ma sensacje żoładkowe
mój tez rzadko szleje, ale koledzy z pracy maja na niego kiepski wpływ..
za przeproszeniem - wkurwienie - nie przeszło mi do tej pory... sporo ma jeszcze do odrobienia...
ale kaca moralnego też ma - ale pozwoliłam wczoraj piorusiowi bawic sie nowym nabytkiem od dziadka (keyboard) do bólu - myslałam że Igor tego nie przetrwa - wrdedna jestem ,wiem ... >
po wizycie u gin uspokoiłam sie trochę, progresu w rozwarciu nie ma - mimo moich przedswiatecznych szaleństw, cumbs w porzadku, więc wigilia w domku :laugh:
a dzisiaj ubieram choinkę w domku (tak malutka - 1 metr - myslę czy by pod sufitem nie zawiesic - jak najdalej od Piotrusia ;D )