reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Aniam pisze:
hih, no ja tez mysle ze do marca dociagne , chociaz watpie czy do 28 :)

Aniam - ja od wczoraj zdałam sobie sprawę, że to już tuż-tuż i odstawiłam mega panikę, łacznie z wylaniem morza łez hihihi
naprawdę zaczynam się bać
 
osinko ja taki histeryczny stan mam od zeszłego czwartku odkąd zobaczyłam nacinanie krocza brrrrrrrr, chyba oszleję...... pocieszam się tylko tym, że będę miała zoo i może dzieki temu nie będzie tak źle ;)
 
Fionka- ale o ile bez zoo mozna uniknac naciecia, to w przypadku zoo na pewno je robia :) Ja sie decyduje bez znieczulen i nie daje zgody na ciecie- no chyba ze cos niezyklego w trakcie wyniknie. Oni tak naprawde sami nie wiedza co sie stanie jak sie nie natnie, bo prawie 90% pacjentek nacinaja krocze. I robia to tylko na wszelki wypadek. A wiem od lekarzy, ze po nacieciu krocza tez pekaja i to czesto do III stopnia.
To juz przynajmniej wole zeby samo i naturalnie a nie nozyczkami.

Mam nadzieje, ze nic mnie nie zaskoczy, bo wiadomo "nigdy nie mow nigdy" ;)

Osinka, ja w tamtym tygodniu mialam taki atak paniki , ze caly dzien ryczalam ze strachu a moj biedny maz nie wiedzial co zrobic. A ja sie balam wszystkiego- porodu (ktory tak czy inaczej juz bardzo niedlugo i nagle do mnie dotarlo ze jest jak najbardziej realny), tego ze dzidzia duzo za wczesnie sie wybierze na swiat, ze nie zdaze sie przygotowac (nie mialam nic gotowego. Jak zrobilam cale pranie i prasowanie to mi troche przeszlo, ale od czasu do czasu lapia mnie strachy. Najgorsze jest to, ze podczas takiej paniki wszystko bardziej boli, bo wszystkie tkanki sie spinaja.
 
Wiecie co? nasze mamy to chyba miały lepiej, chodziły do pracy, zajmowały się domem, niekt ich nie oszczędzał, nie miały czasu myśleć o konsekwencjach wielu rzeczy... A my, królewny siedzimy przed komputerami, wymyslamy sobie jak to będzie? i panikujemy, same siebie nakręcamy... Piszę to z obserwacji siebie... :(
 
reklama
no co Ty! - ja od 8.00 przed kompem - ale pracuję - teraz tylko wpadłam na chwilkę ;)
a jak pomyślę o tym ile spraw muszę jeszcze załatwić i ile napisać pism i umów - w tym założyć działalność gospodarczą jeszcze w tym tygodniu - to zimny pot mnie oblewa ... brrrrrr
nie mówiąc już o przemeblowaniu, praniu, prasowaniu i dokompletowaniu wyprawki ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry