reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Znasz to? Dzień ledwo się zacznie, a Ty już masz na koncie przebieranie w półśnie, mycie części do laktatora i gorączkowe poszukiwania smoczka pod kanapą. Jeśli w tym chaosie marzysz choć o jednej rzeczy, która ułatwi Wam codzienność – weź udział w konkursie i wygraj urządzenia Baby Brezza, które naprawdę robią różnicę! Biorę udział w konkursie
reklama

Wątek główny

u nas też zimno, ale spacerek już zaliczony ;D A Patrycja teraz zastanawia się, spać czy nie spać? ;D
 
reklama
Wczoraj padał grad, dzisiaj zimno, szaro, mokro :( Kuba marudny :(wogóle beznadziejny dzień.
Nas zaraz czeka jeszcze szczepienie tzn. kolejna próba zaszczepienia, bo mały jescze nie był szczepiony. Ciekawe czym dzisiaj lekarka wyprowadzi mnie z równowagi i co znów wymyśli. Robie ostatnie podejście w tej przychodni jak nie to nie - zmienimy. Czyli dzień jest fatalny a może być jeszcze gorzej.
 
osinka pisze:
ale fajnie KatinJ! sama chciałabym gdzieś wyjechać, ale mąż pracuje.. :( może w sierpniu w końcu wybierzemy się gdzieś na urlop

a jak Patryk znosi upały??
[/qumni]

Patryka ostatnio ubieram w przewiewne ubranka z krotkim rekawkiem albo w same body i jak jest w domu to w skarpetki a jak idziemy na dwor to bez :)
Nad oceanem jest ok bo wiatr rozgania to gorace powietrze. Mozna sobie spacerowac . W domach, samochodach, restauracjach wszedzie jest klimatyzacja. Bez niej nie da sie tu przezyc lata zwlaszcza ze noca temperatura nie spada.
Troche sie balam bo jechalismy na wariata ale bylo ok i synek pokazal ze niego taki podroznik jak my. Przed Patrysiem ciezko nas bylo zastac w domu ;)

Dziewczyny wkrotce i w PL bedzie lato.

Koga a gdzie pracowalas?

 
To była praca wakacyjna - Camp Waukeela dla dziewcząt w New Hampshire, koło North Conway - 3 godz. na pn od Bostonu - obok pasma górskiego z GOrą Waszngtona ;D ;D ;D - naprawdę piękjna okolica i blisko do Kanady - rozmarzyłam się .....


tak sobie myślałam, że jak bym miała córeczkę to może bym ją kiedyś na ten obóz wysłała ::) ::) ::)

a Wy w samym NY?
 
Mieszkamy 20 minut od Manhattanu ale juz w New Jersey.
Pod koniec lipca wybieramy sie nad Niagare (troche sie boje zeby nie sprawic Patrysiowi siostrzyczki bo juz raz wodospad nas zainspirowal ;) i wybierzemy sie pewnie tez do Kanady. Kurcze jakby moj maz mial troche wiecej wolnego to bysmy mogli sobie pojezdzic. Podrozowanie samochodem z dzieckiem jak sie okazuje to zaden problem. I nawet sie wyspalam po drodze ;D
 
no i te autrostady ........

nad Niagarą też byłam po sttronie kanadyjskiej - spałam w śpiworze na trawniku przedd Sheratonem :laugh: - przez 3 tyg z autralijką i dziewczyną zRPA włóczy`lyśmy się po Stanach ... co za czasy ..

Kati - życzę miłego podróżowania!
 
no no Koga - masz co wspominać - zazdroszczę trochę , przyznam się szczerze;
też byłam nad Niagarą od strony kanadyjskiej - chyba jest fajniejsza...

jesteśmy w trakcie kupowania samochodu.... - Kinga- a wam jak idzie?
 
taaaaaaaaaaaaaaaaaaa..............pogoda do bani swiecilo slonko to malego uszykowalam nawet z domu nie wyszlam bo w ciagu 5 minut czarno sie zrobilo i zaczelo lac

ale wy laski po swiecie jezdzicie............
zazdroszcze
 
Kati, najfajniejsze są własnie takie nagłe, niezaplanowane wyjazdy :)

Koga, będziesz co miała wnukowm opowiadac :) Super! Ja niestety nie zdążyłam przeżyć czegoś na kształt tego co Ty, choć zawsze o tym marzyłam...no cóż może Filip kiedyś będzie miał taką okazję, to mi opowie jak to jest :)

My wybieramy się w lipcu na mały urlopik, taki małokosztowy, bo do domku kuzynki niedaleko Torunia - cisza (o ile Filip da ;)), jeziorko, lasy... Mamy więc trochę kilometrów do zrobienia, mam nadzieję, że Filip nam nie będzie podróży utrudniał :) Tylko, że patrząc na pogodę na przestrzeni kilku ostatnich dni, marne szanse na upalne lato :( Dziś o połowę skróciłam spacer, bo za cienko się ubrałam i zmarzlam :( Dobrze, że Filipa zapobigawczo ubrałam. Chyba te prognozy długoterminowe sprzed pół roku się niestety sprawdzą i guzik będzie nie lato :( A ja tak kocham slońce... :(
 
reklama
my wyruszamy tez na całkiem spore wakacje najpierw w góry do chrzestnych rodziców moejgo mezusia na jakis tydzien moze dwa
potem w polowie sierpnia na domek do miedzyrzecza juz tam bylismy dwa lata temu bylo super
 
Do góry