Dobra postaram sie to opisac:
Te kwiotki robi sie KONIECZNIE z lisci klonowych-jeden lisc skladamy na pol(do ogonka na pol) i zwijamy w rulonik(nie musi byc rowny,troszke marszczymy przy zwijaniu) bierzemy drugi lisc i tak samo skladamy na pol i zawijamy na ten pierwszy tak samo(jedna rozyczka z 2 lisci) musicie formowac taka rozyczke potem zawiazujemy nitka by sie trzymalo.i roza gotowa.i tak robimy tyle ile chcemy,potem ukladamy bukiet-na koniec spryskujemy lakierem do wlosow i posypujemy zlotym brokatem.naprawde cudo,sprobujcie,ja robie je co roku-robilam je z ludzmi w domu pomocy spolecznej i z dziecmi niepelnosprawnymi.............naprawde latwe a afekt superowy
Tylko nie wiem czy z opisu wyjdzie bo jak bym pokazala to jest pryszcz.....no ale sprobojcie i efekt dopiero jest w bukiecie