reklama

Wątek główny

  • Starter tematu Starter tematu Izzabela
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ha ha! Dobre Azik!!!
Jestem dzisiaj po duzych porzadkach, powywalalam stare rzeczy tescia chyba gromadzone od lat 50, zebralo sie tego 5 duzych worow. Z niego jest taki cholerny chomik, i wszytko chomikuje u nas w naszym malym mieszkanku, bo jego kobieta mu na to nie pozwala w ich mieszkaniu.
 
reklama
ara pisze:
ja jak sobie pomysle ze moje wizyty u lekarza, poloznej wygladaja tak: 1 wizyta u lekarza ogolnego w 5 tygodniu, 2 wizyta u poloznej w 12 tygodniu, usg w 13 tygodniu, kolejne usg w 22 tygodniu i z tego co wiem to wizyta u lekarza w 24 tygodniu (dalej nie wiem ;)) to przerazam sie ze za malo mam tych wizyt. z tego co wiem to po 22 tygodniu nie dostane juz usg, a wizyty chyba do 30 tygodnia sa co miesiac a pozniej co dwa tygodnie, jakos tak. tylko ze to wszystko panstwowo, nie prywatnie.
hej ara!
ja dokładnie tak samo. byłam na trzech wizytach, z tego 2xusg. Ostatnio byłam w poniedziałek ale bez usg, bo powiedział, że za 4 tyg. będzie to połówkowe. A najśmieszniejsze jest to, że przed ciążą chodziłam prywatnie do gin. po pigułki. A potem takich rzeczy dowiedziałam się o tym lekarzu, że nie sprawdził się przy porodzie, że chodzę państwowo, choć oczywiście jeśliby coś się działo nie tak (odpukać) to poszłabym prywatnie.
 
koga pisze:
ara pisze:
ja jak sobie pomysle ze moje wizyty u lekarza, poloznej wygladaja tak: 1 wizyta u lekarza ogolnego w 5 tygodniu, 2 wizyta u poloznej w 12 tygodniu, usg w 13 tygodniu, kolejne usg w 22 tygodniu i z tego co wiem to wizyta u lekarza w 24 tygodniu (dalej nie wiem ;)) to przerazam sie ze za malo mam tych wizyt. z tego co wiem to po 22 tygodniu nie dostane juz usg, a wizyty chyba do 30 tygodnia sa co miesiac a pozniej co dwa tygodnie, jakos tak. tylko ze to wszystko panstwowo, nie prywatnie.
hej ara!
ja dokładnie tak samo. byłam na trzech wizytach,  z tego 2xusg. Ostatnio byłam w poniedziałek ale bez usg, bo powiedział, że za 4 tyg. będzie to połówkowe. A najśmieszniejsze jest to, że przed ciążą chodziłam prywatnie do gin. po pigułki. A potem takich rzeczy dowiedziałam się o tym lekarzu, że nie sprawdził się przy porodzie, że chodzę państwowo, choć oczywiście jeśliby coś się działo nie tak (odpukać) to poszłabym prywatnie.

czyli jednym slowem panstwowo w polsce jest identycznie jak tutaj??... dobrze wiedziec :D
 
katiNJ pisze:
Ara w Stanach tez podobnie jak piszesz. Nie przejmuj sie bo przeciez jakby sie cos dzialo to na bank mialabys czestsze wizyty. Przegladalam plany obowiazkowych badan Np na babyboom i innych forach i wszystko sie mniej wiecej zgadza. A prywatnie to wiadomo ze lekarz woli zrobic wiecej wizyt, kupe dodatkowych badan, usg itd. bo w koncu z tego zyje.


no wlasnie...
dzieki kati za pocieszenie :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry