Mokkate, u Karoli też ciemiączko niezrośnięte, a do tego kilka tygodni temu pojawiła się ciemieniucha!!!



Tzn ona chyba tworzyła sie długo, ale ja dopiero ją zobaczyłam jak miała prawie brunatny kolor



Poradziliśmy sobie z nią w dwa dni


a ja dziś w domu. Po "przebojowym" weekendzie (Karola miała chwilami 39 stopni gorączki) myslałam, że pójdę do pracy, bo wczoraj wieczorem było już dobrze... A dziś w nocy znowu jazda. Gorączka...
Jedziemy na 15 do lekarza, bo oprócz gorączki pojawiła sie wysypka!!!! Mam nadzieje, ze to nie ja jakieś świństwo przyniosłam ze szkoły!!!
Wczoraj myslałam, ze to trzydniówka, ale chyba niestety nie...
Karola nie chce nic jesc ani pić. Cały czas najlepiej jej jest przy cycku, podrzemie sobie, popuszcza oko... bidula. Dobrze, że dziś R.ma wolne, to razem się nią zajmiemy :-)
A miałyśmy być w sobotę na urodzinach u Bartusia


