reklama

Wątek modowy

reklama
kupuję kiedy już coś się rozpada :( mam tak odkąd pamiętam. Raczej od kiedy jestem szczęśliwą małżonką :D
Z drugiej strony ( hehe mój wieczny optymizm) chroni mnie to przed nadmiernym, nieuzasadnionym, czysto kobiecym szaleństwem zakupowym !
 
Emiś- bardzo ładna sukienka i juz Cię w niej widzę:tak:.
No,niestety,z moją "figurą"(hehe:dry::baffled::no:)nie do pomyslenia,bym sie w podobną wbiła:baffled:.
W ogóle nie lubie kupowac sobie ubrań,chyba przez to :zawstydzona/y:.Wyjście do sklepu i PRZYMIERZANIE to dla mnie katorga:no:.Co mi po najpiękniejszej choćby sukience,gdy bede w niej wyglądala jak baleron opakowany w ładny materiał?:baffled:
 
kupuję kiedy już coś się rozpada :( mam tak odkąd pamiętam. Raczej od kiedy jestem szczęśliwą małżonką :D
Z drugiej strony ( hehe mój wieczny optymizm) chroni mnie to przed nadmiernym, nieuzasadnionym, czysto kobiecym szaleństwem zakupowym !
masz rację - w pewnym sensie chroni Cie to przed nieuzasadnionymi zakupami, z tym, że również i te uzasadnione do "czegoś złego" sprowadza a tak być nie powinno :-(
 
reklama
Maga- a ja cię rozumiem ja mam jeszcze rzeczy ciążowe i jakoś lubię jak coś doszczętnie zużyję.
Emili- fajowa kiecka, kolor boski,

a ja mam jakieś kiecki w szafie, jak zrzucę to mam w co się ubrać, a jak nie to w porach będę, nie mam weny na latanie po sklepach i oglądanie, nigdy tego nie lubiłam, zawsze mało kupowałam ciuchów, jak już muszę to kupuje, nawet M mi potrafi sam coś kupić, bo widzi, ze nie mam, szczególnie jeśli chodzi o sportowe rzeczy, bo ja w eleganckich nie gustuje.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry