reklama

Wątek PORODOWY :)

reklama
ja tez wiem co mnie czeka i dlatego jak pomyśle czasem to mam sraczke ze strachu:rofl2:
a wczoraj przeczytałam w jakiejś książce ze poród, od strony fizycznej/bólowej/ to najbardziej, w całym życiu, traumatyczne doświadczenie dla wielu z kobiet :confused::baffled:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Hmmm... Ja to się samego porodu nie boję.
Ale po wczorajszej SR to wpadłam w panikę.
Bo wg Pani wychodzi na to, że karmienie to jest tak trudna sztuka, że nie ma prawa się udać!
Nie lubię tych spotkań w SR.
Powinny podbudowywać, a na mnie działa to odwrotnie...
 
No wlasnie. ja juz od jakiegos tygodnia wg tego co tam przeczytalam powinnam rodzic:-D. tylko czop sie nie zgadza i wody, ale mojej mamie nie odszedl wczesniej czop, i wody plodowe tez nie.
 
Ja to sama nie wiem czy to dobrze ze wiem co mnie czeka?? jakos pierwszy porod wspominam milej nic nie wiedzialam a ciekawosc zagluszala uczucie bolu za to za drugim razem juz szlam jak na sciecie ale wiecie co ten final rekompensuje wszystko i kazdej znas dodaje sil aby przetrwac i wytrzymac bol :))
Chcialabym teraz trafic na porodowke z bolami a nie jak poprzednio na sucho i dopiero po podlaczeniu do oxy zaczelo mnie brac.
 
Hmmm... Ja to się samego porodu nie boję.
Ale po wczorajszej SR to wpadłam w panikę.
Bo wg Pani wychodzi na to, że karmienie to jest tak trudna sztuka, że nie ma prawa się udać!
Nie lubię tych spotkań w SR.
Powinny podbudowywać, a na mnie działa to odwrotnie...

Qrcze tak dobijać ciężarne - jak się fachowo pokażę młodej mamie, to nie ma problemu.
Tylko pytanie czy tym paniom chce się pokazywać za każdym razem.

czytam co piszą w necie na temat objawów bliskiego porodu i wg tego powinnam urodzić przynajmniej miesiąc temu...:confused::-D
O masz ... muszę popatrzeć u siebie ;-):-D

No wlasnie. ja juz od jakiegos tygodnia wg tego co tam przeczytalam powinnam rodzic:-D. tylko czop sie nie zgadza i wody, ale mojej mamie nie odszedl wczesniej czop, i wody plodowe tez nie.
Asiu ja się urodziłam wraz z wodami płodowymi - wyleciały a później ja :-D
 
malena81 ja zastanowiłabym się czy chodzić na te zajęcia, przecież one powinny pomagać a nie szkodzić:no:
Co do porodu to jestem sobą zdziwiona bo narazie nie boję się i nie wiem czy to normalne:baffled:. Wiem że będzie ból i straszny wysiłek i zanim zaszłam w ciąże to myślałam że strasznie będę się bała porodu a tu jest inaczej. Jakoś nie myślę o tym wiem co mnie czeka tylko z opowieści ale wiem też że muszę jakoś to przejść że nie ma wyjścia. Teraz czuję tylko niepokój. A zacznę się bać chyba jak mnie tak poważnie weźmie i znajdę się na porodówce.
Ciekawa jestem jak to zniosę. W najgorszym wypadku zemdleję z bólu lub wrażenia:sorry2:
 
reklama
Chcialabym teraz trafic na porodowke z bolami a nie jak poprzednio na sucho i dopiero po podlaczeniu do oxy zaczelo mnie brac.

To ja mam na odwrót. pierwszy poród miałam przez zaskoczenie :happy: i nie obraziłabym się gdyby teraz też tak było - 3 godziny i po sprawie ;-).
Sama nie wiem czy chce rodzić w dzień czy w nocy, bo co wtedy z Martynką. Babcia ma godzinę drogi. A może uda się tak jak wtedy - urodziłam w piątek po 16 w niedzielę byliśmy już w domu. Oj to by było fajnie :sorry2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry