reklama

Wątek PORODOWY :)

To ja mam na odwrót. pierwszy poród miałam przez zaskoczenie :happy: i nie obraziłabym się gdyby teraz też tak było - 3 godziny i po sprawie ;-).
Sama nie wiem czy chce rodzić w dzień czy w nocy, bo co wtedy z Martynką. Babcia ma godzinę drogi. A może uda się tak jak wtedy - urodziłam w piątek po 16 w niedzielę byliśmy już w domu. Oj to by było fajnie :sorry2:
Hihi:-Djakie wymagania:tak:zeby tylko tak mozna bylo sobie czas porodu ustalic...;-)
 
reklama
No właśnie taki krótki, bo po oxytocynie - poszłam na ktg w piątek rano, a o 16:20 trzymałam swoje dziecko. Do dzisiaj nie wiem jak była główna przyczyna decyzji o porodzie. Położna przyszła w trakcie, spojrzała na zapis, za chwilę była juz lekarka i tylko miłym głosem zakomunikowała, że "pani to już od nas z dzidziusiem wyjdzie" :baffled: i tak się stało.
 
Kasia rewelacja. poród marzenie choc ja z Lalunia tez miałam szybciutko. Po 22 jechałam do szpitala tam pełna biurokracja o 23 do pokoiku rodzinnego. KTG itp przed 24 jakis zastrzyk bo skurcze za krótkie. O 2:00 mała na na moim brzusiu;-)
 
Ja to sama nie wiem czy to dobrze ze wiem co mnie czeka?? jakos pierwszy porod wspominam milej nic nie wiedzialam a ciekawosc zagluszala uczucie bolu za to za drugim razem juz szlam jak na sciecie ale wiecie co ten final rekompensuje wszystko i kazdej znas dodaje sil aby przetrwac i wytrzymac bol :))
Chcialabym teraz trafic na porodowke z bolami a nie jak poprzednio na sucho i dopiero po podlaczeniu do oxy zaczelo mnie brac.

u mnie było podobnie, miło sympatycznie ;-)
jak to moja położna powiedziała: zaczęłaś rodzić od dupy strony....
cokolwiek to wtedy znaczyło :)
wody się sączyły ponad dobę, trafiłam do szpitala o 20. Zero rozwarcia, szyjka niewygładzona zamknięta -SZOK!!!!
Podali mi oxy i stał się cud - cudem określiła mój poród również położna. Zaczęła mnie wykręcać z bólu ok 23 a 00:55 miałam Jasia na brzuchu.
Nie było rozwarcia baaardzo długo, aż tu nagle niespodzianka :)
Szczerze powiem, że chciałabym taki 2. poród pomimo tych bóli....
 
No a mi wody odeszly o północy, pojechałam do szpitala bez bóli, i do 5 rano nic się nie działo , dopiero po 5 trochę zaczęło boleć, dostalam oxy no to potem się zaczęło na dobre i o 14.15 zobaczylam Karolinkę, w sumie to nawet nie pamiętam jak bolalo:-)
Nie byl to krótki porod ale nie było żle, zobaczymy czy to prawda,że za drugim razem szybciej się rodzi:tak:???

6c8ac34a9d.png

2ff2fcf6e9.png

888f779fe9.png

NADIA-879.gif
 
no to super miałaś Kasia, ja też poprosze o ekspresowy poród;-) jestem ciekawa ile mój pultas tym razem będzie ważyć, mam nadzieje że teraz będzie mniej niż te 4 kilosy. chociaż jak na taką wage 4h to i tak nie dużo było, ale najgorsza była ostatnia ponad godzina parcia masakrycznego bólu, ale potem przez całą noc gęba mi sie nie zamykała z radości wrażenia i wogóle ze wszystkiego i zapomniałam bólu porodowego także luz ale za to potem miałam meksyk z raną, gorączą, nawałem i milionem innych rzeczy, tak że jak wróciłam do domu to tydzień leżałam bo nie miałam siły i byłam zamroczona z bólu, ale heh, teraz na stówe tak nie będzie, bo ja to wiem:-)
 
reklama
u mnie było podobnie, miło sympatycznie ;-)
jak to moja położna powiedziała: zaczęłaś rodzić od dupy strony....
cokolwiek to wtedy znaczyło :)
wody się sączyły ponad dobę, trafiłam do szpitala o 20. Zero rozwarcia, szyjka niewygładzona zamknięta -SZOK!!!!
Podali mi oxy i stał się cud - cudem określiła mój poród również położna. Zaczęła mnie wykręcać z bólu ok 23 a 00:55 miałam Jasia na brzuchu.
Nie było rozwarcia baaardzo długo, aż tu nagle niespodzianka :)
Szczerze powiem, że chciałabym taki 2. poród pomimo tych bóli....


Też tak bym chciała - szybko i po sprawie.

Ale mam pytanie do dziewczyn, któe już rodziły i wiedzą jak zachowuje się biust zaraz po porodzie.
Chodzi o to, że mam rozmiar teraz 90D i zupełnie nie wiem jaki stanik kupić.
Czy ten rozmiar bedzie dobry czy jakiś ciut większy kupić?????
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry