reklama

Watek Porodowy

Mój na początku był na nie - co do obecności przy porodzie:) Ja powiedziałam mu że byłoby mi raźniej i milej gdyby jednak się zdecydował, ale dałam mu wolną rękę. podsyłałam mu tylko artykuły o tatusiach przy porodzie, on też chyba z jakimiś kolegami którzy byli przy porodach porozmawiał i powiedział mi że będzie ze mną:)
 
reklama
sawka - uważam, że dobrze robisz, nie ma co zmuszać go jak nie jest przekonany, a ja po cichu cię będę dopingować, że jednak zmieni zdanie!! Może uda mu się porozmawiać z jakimś tatą który był przy porodzie i mu pokarze słoneczną stronę ostatniej fazy?
 
sawka - uważam, że dobrze robisz, nie ma co zmuszać go jak nie jest przekonany, a ja po cichu cię będę dopingować, że jednak zmieni zdanie!! Może uda mu się porozmawiać z jakimś tatą który był przy porodzie i mu pokarze słoneczną stronę ostatniej fazy?
rozmawiał już ze swoim znajomym który był przy porodzie, i ten kolega bardzo go namawiał, że jest to niesamowite przeżycie i wogóle, jednak moje kochanie nie chce być przy tej ostatniej fazie, mówi że to nie widok dla faceta, boi sie że że nie da rady , ja jednak myślę że jak będzie ze mną od początku porodu, będzie patrzył i pomagał przy skurczach... to zostanie do końca...
 
reklama
Ja będę rodzic razem z moim Z.....przecież nie musi zaglądać mi miedzy nogi tylko pomagać mi i mnie wspierać....bardzo się cieszę że nie będę sama i razem będziemy przezywać narodziny naszej córeczki....choć muszę Wam powiedzieć że przez ten filmik do którego link przesłała ewelw trochę się przeraził....mam nadzieje że nie zrezygnuje...:shocked2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry