reklama

Watek Porodowy

reklama
No to ja zabieram sie za pisanie Birth plan'u , bo torbe to mazna w 5 min spakowac a z tym tak szybko mi nie pójdzie.:-)

Madzienka ja nie pomoge, bo nie mam doswiadczenia. Kupilam narazie paczke podkladow i paczke duzych podpasek:-)
 
Madzienka - ja w domu już nie krwawiłam tak mocno, więc używałam normalnych podpasek, w szpitalu zużyłam dwa opakowania podkładów, niecałe, ale ja tam siedziałąm tydzień. Ja bym radziła zabespieczyć się w duże podpaski, a jak nie wystarczą to podeślesz męża do apteki. Wiesz co, ja mysle, że normalne podklady wystarcza... mi sie do niczego nie przyklejaly, bo zmienialam czesto.

anoli - a co sie z tym planem robi jak go juz wypocimy? dajemy poloznej, czy w szpitalu?
 
Misiowka ja juz prawie skonczylam, zamierzam pokazac go poloznej zeby przeczytala czy jest ok, moze cos mi jeszcze podpowie, a potem zrobie jeszcze jedna kopie i wloze oba egzemplarze do zielonej ksiazeczki zeby nie zapomniec zabrac jak zacznie sie akcja:-)
 
Madzienka - ja w domu tez leciałam juz tylko na zwykłych podpaskach i było ok. W szpitalu mieliśmy podkłady na oddziale, także trudno mi powiedzieć, ile zużyłam.
Co do masowania krocza - napisałam ci na priva :)
 
Hej Mamusie:-)
U nas była wczoraj pani połozna, i właśnie rozmawiałyśmy na temat nacinania, ja bym tego bardzo chciała uniknąć...ale ona nam powiedział, że bardzo żadko zdarza się, że u kobiet rodzących pierwszy raz tego nacięcia się nie robi:zawstydzona/y:, z drugiej strony powiedział też, że lepiej naci.ąć niż jak ma kobitka pęknąć,...sama już nie wiem...
 
reklama
Hej Mamusie:-)
U nas była wczoraj pani połozna, i właśnie rozmawiałyśmy na temat nacinania, ja bym tego bardzo chciała uniknąć...ale ona nam powiedział, że bardzo żadko zdarza się, że u kobiet rodzących pierwszy raz tego nacięcia się nie robi:zawstydzona/y:, z drugiej strony powiedział też, że lepiej naci.ąć niż jak ma kobitka pęknąć,...sama już nie wiem...

A ja Ci powiem szczerze że mam to gdzieś czy mnie natną czy nie. Pewnie że wolałabym nie, ale jak mam się męczyć i dziecko ma się męczyć, to niech robią co chcą:)

Ja to teraz mam w głowie cały czas czy brać znieczulenie czy nie?? Co na to "doświadczone" ?:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry