reklama

Welcome to Rybnik :)

moi oby dwoje byli naświetlani i tak jak urodziłam Ole to byłam sama na sali bo miała zakażenie dróg moczowych i była na antybiotyku więc nam lampy przywieźli do pokoju a jak urodziłam mateusza to był naświetlany 24/24 bo miał wysoki poziom bilubrobiny był na tej głównej sali gdzie wszystkie dzieciaczki i ja mu tylko mleczko ściągałam i donosiłam nawet na karmienie go nie wyciągali
a jeśli chodzi o znieczulenie to ja nie miałam ani przy jednym porodzie ani przy drugim i jak widac żyje.......
 
reklama
monia Po pierwsze: Gratuliuję rozpoczęcia dietki/odchudzania :) Widzę, że pierwsze wyniki już są :)
Po drugie: Maks miał też wysoką bilirubinę i na karmnienie to mnie ściągali do niego nawet w nocy. Dopiero jak wypisali dziewczynę, co ze mną po porodzie leżała, to chcieli mi lapę do pokoju dać. Ale w końco nie dali, ale to dłuższa historia. Za to Aleks tej bilirubiny miał nieco ponad normę, a już dawali lampę na salę i dosztukowali mi dziewczynę z dzieckiem też naświwetlanym. Żeby nie musiały się zajmować tymi dziećmi, bo pod lampami to są bardzo niespokojne przeważnie. Z jednej skrajności w drugą skrajność... I jak tu potem o zdroeych zmysłach do domu wrócić?? :p
 
dziekuje dziewczyny za gratulacje ale nie mam córci tylko Wojtusia :P ale juz sie przyzwyczaiłam ze wszyscy mówia ale sliczna córeczka nonstop od połoznych w szpitalu to słyszałam (cos w tym jest ze napoczatku móiwli ze to dziewczynka heheh)
 
witajcie dziewczyny mikolajkowo:-D:-D
Oli chora, dotego zaeby jej ida:sorry2::dry:
ja mam coraz czesciej skurcze...ale jutro do gina wiec zobaczymy co powie:-D:-D:-D
biore FENOTEROL ale nie bardzo to dziala:dry:
wiec nie smece i udanych prezentow zycze:-D:-D:-D:-D:-D
 
Wow, ale mnie tutaj dawno nie było! Basia, to Ty już jesteś tak daleko??? Rany, jak to leci!!! A jeszcze niedawno obie byłysmy w szpitalu, to był lipiec, a już grudzień... Ja rodziłam w Rydułtowach dwa miesiące temu, więc jak masz jakies pytania - śmiało :-) Tak jak Ci napisała aktywna, do szpitala dla maluszka są potrzebne tylko pampersy i chusteczki nawilżające. Ubranka na wyjście dla małej przywiózł mi mąż, kiedy po nas przyjechał. Dla siebie to wiadomo - ręczniki, piżama itp. Na poród koszulę dostaniesz :) Dzieciaczki na noc można oddawać, ale ja kiedy chciałam się np. wykąpać, to też zawoziłam położnym i prosiłam, żeby na pół godzinki przypilnowały i nie było z tym żadnego problemu. Ogólnie to mogę polecić, zwłaszcza, że położne są świetne - baaardzo miłe i bardzo pomocne! Żadna zmierzła się nie trafiła ;) Lekarze też bardzo w porządku. Na oddziale położniczym rzeczywiście są tylko 3 prysznice, ale nie jest to jakiś tam wielki problem (przynajmniej ja z tym nie miałam problemu i w kolejce nigdy nie zdarzyło mi się stać).
PS. Zdrowia dla Oliwki :)

Aktywna - ja nie bardzo umiem polecić lekarzy z Rydułtów, ale na pewno mogę polecić dra Rutkowskiego, który prowadził moją ciążę (prywatnie przyjmuje w Wodzisławiu) i jest ordynatorem w rydułtowskim szpitalu, albo dra Słomczyskiego (prywatnie przyjmuje w Pszowie) - koleżanka do niego chodziła i sobie chwaliła. Poza tym dr Różalski też jest bardzo w porządku, ale nie jestem pewna, gdzie przyjmuje prywatnie, chyba w Raciborzu.
 
hej:-D
MARBUS super Cie znowu widziec:-D
leci jak nie wiem... juz praktycznie czekam zeby jechac:-D
troche tak dziwnie sie czuje jak mam isc tam rodzic...ale nie chce mi sie specjalnie do Rybnika jechac...a po drugie zawsze mialam szczescie na zolzy przy porodzie:dry::dry::dry:
takze mam nadzieje, ze bedzie tu inaczej:-D:-D:-D
a juz chcialabym byc po:-D:-D:-D
ciezko z tym brzuchewm przy moich gagatkach:-D:-D:-D
a jak Ty sie czujesz?
jak Hania?
dlugo dochodzilas do siebie po porodzie?
super ze juz razem jestescie:-D:-D:-D
 
Basia, ja Cię podziwiam, bo nie wyobrażam sobie siebie z dwójką maluszków i brzuszkiem! :szok: Chociaz właściwie to jeszcze masz czas, nie śpiesz się, potem to dopiero będzie jazda :-) Ja czuję się dobrze i ogólnie poród wspominam bardzo miło, stwierdziłam, że mogę znowu rodzić :-D Siłami natury i bez znieczulenia, na porodówce leżałam 30 minut :D (ale w szpitalu byłam już od dwóch dni). Karmię piersią i chyba dzięki temu miesiąc po porodzie zmieściłam się we wszystkie ciuchy sprzed ciąży :-) A Hanulka super - dwa tygodnie temu, ni stąd, ni zowąd, zaczęła przesypiać noce! Zasypia ok. 21-22 i budzi się ok. 6 :) a w dzień tez sobie jeszcze pośpi :) Aniołek, jest baaardzo grzeczna :-) A Ty masz już imię dla trzeciej pociechy? Jak u Ciebie wyglądają przygotowania do świąt? Szykujesz coś w ogóle? Rany, może już w nowym roku urodzisz? :)
 
to super ze Hania tak spi.. moja do tej pory w nocy sie budzi:sorry2::-D:-D:-D
ja choinke juz ubralam... bo coarz bardziej szyjka mi sie skraca wiec jak wylkaduje na swieta w szpitalu to dzieci musza miec bo moj nie da rady:-D
szykowac jedzenie tez powoli bede i pozamrazam:-D:-D:-D
posprzatane juz mam:-D
dla dzieciatka juz tez wszystko poszykowane... torba praktycznie spakowana... wiec czekam:-D:-D:-D
jutro do gina wiec bede wiedziec jak to wyglada teraz:-D:-D:-D
a to szybciutki porod mialas:-D:-D:-D
ciekawe jak u mnie bedzie... przy Syli szybko i bezbolesnie...:-D:-D
a imienia brak bo moj ma wymyslic a jemu myslenie idzie bardzo opornie
przy Oli szybko ale chyba mnie pol szpitala slyszalo... mala robila mi rozwarcie glowa... wiec nic przyjemnego... a jeszcze zablokowala sie w ramionkach wiec sie nameczylam zeby ja wypchnac:-D:-D
ciekawe jak tearz pojdzie...oby szybko i w miare bezbolesnie:-D:-D:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
WOW, Basia, respekt!!! Wszystko to zrobiłaś z brzuszkiem??? Ja w ostatnich tygodniach to nie umiałam z fotela wstać za pierwszym podejściem, a wysprzątanie łazienki to był szczyt moich możliwości... Naprawdę, podziwiam Cię ogromnie!
Jak chcesz poczytać o moim porodzie, to opowiedziałam o nim tutaj (drugi post od góry):
https://www.babyboom.pl/forum/dziec...-z-porodowek-bez-komentarzy-43175/index4.html
Twoje córeczki mogą dostać siostrzyczkę pod choinkę, ale fajnie :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry