A mój Maks znowu ryczy, że go luluś boli ;( I nie mam wyjścia, jak jutro iśc z nim do lekarza, ale nie wiem, jak to zrobić, jak jutro cały dzień mam szkolenie obowiązkowe... A Maks płacze i spać nie może ;( A jak płacze, to Aluś się budzi i tak w kółko... W czwartek mam rezonans, boję się jak cholera, bo nie dość, że mam klaustrofobię, to jeszcze straszą mnie najgorszym... A do tego dziecko mi się męczy... Kurde, mam dość... Ale smęcę ostatnio... Sorry, ale muszę się pożalić trochę, zanim się zbiorę do kupy...