Aneta ale jak to było- mały nie chciał łapać twojej piersi wiec pewnie musiałaś go trochę dokarmić butelką. A miałaś mleko od początku? Bo z nami było tak, że nie umiał złapać, do tego nic nie leciało wiec był dokarmiany już w szpitalu i nie chciał już w ogóle próbować z piersi tylko z butelki. Ponadto jak się robił głodny to tak się darł, że nie za bardzo dało się coś popróbować tylko trzeba było od razu butlę dać. Pewnie to też w dużej mierze moja wina, bo szybko się poddałam ale byłam taka zdołowana przez te pielęgniarki które robiły ze mnie leniwą wyrodną matkę, której się nie chce karmić, że na prawdę miałam już wszystkiego dość. Jestem pełna podziwu dla Ciebie, że Ci się to udało, teraz się już bardziej postaram, mam tylko nadzieję że mnie od razu nie pogrążą tak jak wtedy.
Powiedz mi proszę co robiłaś, żeby mieć to mleko oprócz przystawiania? Odciągałaś też? Bo podobno jak dziecko nie ssie to mleko też się nie robi a jak nie ma mleka to po co dziecko ma ssać... takie błędne koło...