Witajcie! :-)
Wiolka1982 - cyc nie zawsze oznacza, że dziecko chce jeść, tak jak dziewczyny piszą spróbuj dać smoka i naprawdę próbuj dawać. Im później tym gorzej. Ada od początku smoka nie chciała, nie tolerowała sztucznego, w domu mam z 10 smoczków różnych od silikonowych po kauczukowe od drogich po tanie i nic nie wzięła, cycuś i koniec. Z czasem to jest ssak dziecko ma coraz większe potrzeby, więc paluchy (ja załamka, bo ja z tych co paluch długo brałam

) no i obowiązkowo cyc. Wiolka do tego stopnia, że Ona jak jest w domu to zasypia przy cycku, tylko A. ja potrafi uśpić bez cyca, mama ma - mama da

Ale cyc to też

- potrzeba bliskości
- nie ma nigdzie tak bezpiecznie jak przy cycu
- cyc jest dobry na wszystko, na bolący brzuszek, na problemy z kupką, na ząbki jak idą, na gorączkę, na wiele innych dolegliwości
- cyc to mama
- cyc to bijące serduszko mamy, które tak dobrze zna
GosiaLew - jak nocki są ok, to dzień z czasem też się unormuje, ważne byś tych nocek upilnowała
Agata - zdrówka, bo coś często Cię jakieś wirusy dopadają. Jak paluch - miałam już pytać wcześniej?
She jest dzisiaj pierwszy dzień w pracy (o ile się nic nie zmieniło) i obiecała się między cyferkami odezwać.
She - trzymam kciuki by dziadki zdały egzamin na 6, a Ty byś mogła zrobić swoje i uciekać do Emki
Ewitka - trzymam mocno kciuki cały czas
Aniołki - Olaf cudny!
Kazikz - gratuluję podjęcia decyzji, wierzę że nie było łatwo, a co do korony to grrrr
