Cześć dziewczyny!!!
No i jestem zawiedziona, nie dowiedziałam się płci dzidzi chociaż ślicznie cała nam się pokazała. Pani doktor powiedziała do mnie tak: "Do 24 tygodnia wargi sromowe dziewczynek są tak duże i obwisłe (użyła tego słowa), że przypominają prącie chłopca i można się pomylić więc wolałaby poczekać jeszcze trochę bo nie chce żebym później była rozczarowana jak okaże się, że będzie co innego". No i co Wy dziewczyny myślicie o tym???
Tak ogólnie to dzidzia zdrowa, pięknie do nas machała rączkami i ssała kciuk. Trudno w tej chwili już zmierzyć dzidziusia bo ułożone jest w kłębuszek a usg komputerowe nie mierzy po łuku tylko linią prostą. Po linii prostej dzidzia ma od główki do pupy 9 cm, Pani doktor powiedziała, że tak naprawdę to w granicy 11 cm a całe ok. 20 cm czyli jak zauważyłyście są to parametry prawie książkowe. Ale dzidzia waży więcej niż powinna - 200 g. (a powinna ok. 100 g.) i tutaj na moje pytanie czy Pan doktor jest pewna bo to za dużo, zaczęła się śmiać i powiedziała, że tyle waży - poprostu nabrało już troszkę tkanki tłuszczowej. I chyba tak można to sobie tłumaczyć, bo nie było już widać tak bardzo dokładnie żołądka, jelitek. Serduszko biło miarowo a dzidzia caly czas się poruszała. Główka maluszka znajuduje się na dole a nóżki do góry - dlatego odczuwam ruchy w okolicy pępka.
Acha, Pani doktor mówiła mi, że umówi się ze mną na usg dopplerowskie (mam nadzieję, że dobrze napisałam) - ono pokazuje przepływ krwi przez łożysko i bardzo dokładnie mierzy tętno dziecka. Nie myślcie, że Wam też będą robić takie usg, może się okazać, że niekoniecznie. U mnie jak pamiętacie w ciąży z Wiwi łożysko obumarło w 8 miesiącu i tego Pani doktor chce uniknąć.
Pytałam ją również o usg 3d i 4d i dowiedziałam się, że u nas nie ma takiego sprzętu - najbliżej jest we Wrocławiu.
Dużo dziewczyny pisałyście też o teście AFP, o niego również pytałam - dostałam wyczerpuącą odpowiedź i usłyszałam, że u mnie nie ma takiej potrzeby, gdyż robi się go zazwyczaj w przypadku podejrzenia wady genetycznej u dzidzi albo gdy kobieta jest powyżej 35 roku życia (też nie zawsze) lub gdy choroby genetyczne występują w rodzinie lub kobieta miała dużo poronień. Poza tym ten test jest też bardzo drogi kosztuje ok. 150 zł. i wykonuje się go tylko w sytuacjach koniecznych.
Ogólnie byłyśmy zadowolone z dzidzi i z tej radości zapomniałam zdjęcia maleństwa, zadzwoniłam do lekarki i poprosiłam, żeby je dla mnie zatrzymała to odbiorę przy następnej wizycie.